<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Wokabularz Widuna</title>
	<atom:link href="http://antrim88.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://antrim88.wordpress.com</link>
	<description>Na Tropie Znaków i Znaczeń</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Jan 2012 14:59:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='antrim88.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Wokabularz Widuna</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://antrim88.wordpress.com/osd.xml" title="Wokabularz Widuna" />
	<atom:link rel='hub' href='http://antrim88.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>35.Feralne piątki i tatłanie przesądów</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/27/35-feralne-piatki-i-tatlanie-przesadow/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/27/35-feralne-piatki-i-tatlanie-przesadow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 20:14:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[feralny piątek]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[jestem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1125</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;W twierdzach błędów zniszczonych dowcipu taranem Na tron się wzniesie prawda, prawda będzie panem A ciemność z rozwiązłością nie mogąc znieść światła Pójdą tam, gdzie zabobon z nierządem się tatła.&#8221; S. Trembecki: Do Kajetana Węgierskiego Jako światły dziennikarz, starający się niszczyć ludzkie błędy taranem dowcipów, powinienem unikać  zabobonów jak diabeł święconej wody. Niestety, od wczesnego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1125&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">&#8222;<em>W twierdzach błędów zniszczonych dowcipu taranem</em><br />
<em>Na tron się wzniesie prawda, prawda będzie panem</em><br />
<em>A ciemność z rozwiązłością nie mogąc znieść światła</em><br />
<em>Pójdą tam, gdzie zabobon z nierządem się tatła</em>.&#8221;<br />
<strong>S. Trembecki: Do Kajetana Węgierskiego</strong><br />
Jako światły dziennikarz, starający się niszczyć ludzkie błędy taranem dowcipów, powinienem unikać  zabobonów jak diabeł święconej wody. Niestety, od wczesnego dzieciństwa byłem napastowany chmarą przesądów, które praktykowalo starsze pokolenie babci, ciotek i sąsiadów. Ilekroć dostrzegłem w naszym ogrodzie czarnego kota, uciekałem w przerażeniu, wrzeszcząc jak tylko małoletni brzdąc potrafi, bo wiedziałem, że to coś &#8222;be&#8221;. Gdy czarny kot przebiegnie nam drogę, jakieś nieszczęście sygnalizuje swoje złowrogie pobliże. Można je odwrócić, gdy cofniemy się o trzy kroki i spluniemy przez lewe ramię. Muszę wyznać, że gdy zobaczę na ulicy drabinę, opartą o budynek, nigdy nie ryzykuję przejścia pod nią, bo raz tylko postanowiłem zignorować ten przesąd i w nagrodę otrzymałem lawinę topniejącego śniegu, która wybrała właśnie ten moment, aby ześlizgnąć się z dachu na moją głowę. Nie wierzycie, moi Drodzy Czytelnicy, że piątek trzynastego dnia w miesiącu, jest feralny? Zaledwie tydzień temu, w piątek 13 stycznia, luksusowy  liniowiec Costa Concordia wyruszył z portu we Włoszech na morską wycieczkę dla bogaczy z całego świata. Tego samego wieczora, statek uderzył w skałę u wybrzeży Toskanii i 4,000 pasażerów i załogi zaczęło walczyć o miejsce na łodziach ratunkowych lub skakać w morze, przeklinając feralny piątek i swoją własną głupotę, która nie pozwolila im wierzyć w przesądy. Niektóre z tych magicznych wierzeń pojawiają się niemal bez mojego świadomego udziału, jak np odpukiwanie w niemalowane drzewo, aby nie kusić licha. Sąsiad pyta: &#8221; co słychać? jak zdrówko?&#8221;, a ja machinalnie odpowiadam: &#8222;wszystko w porządku, nie mogę narzekać&#8230;&#8221; puk!puk! w drzwi, stół, a gdy ich nie ma pod ręką, to nawet we własne czoło. Taki odruch jest pokłonem w kierunku prastarej wiary w magię słowa. Jaki cel miał zaginiony dziś przesąd z moich szkolnych lat, gdy na sto dni przed maturą przecinaliśmy na krzyż denko szkolnej czapki-&#8221;maciejówki&#8221;, którą wręczało się koleżance-sympatii, aby zaszyła tę wróżbę jakimś wymyślnym ściegiem. Rezultaty były często opłakane, ale to miało małe znaczenie, bo ten krzyż na przedmaturalnej głowie miał magiczne znaczenie. Wyczytałem na webie, że &#8222;w drugiej połowie lat pięćdziesiątych władze szkolne zabroniły kontynuowania tej przedwojennej tradycji uczniowskiej. Należy domniemywać, że chodziło głównie o niszczenie zwyczajów, które przeszkadzały w wychowaniu &#8222;nowego człowieka&#8221;. Opisywanie wszystkich pogańskich nawyków moich rodaków nie zmieściłoby się w skromnych ramkach mego felietonu. Wspomnę tylko takie dobrze znane przepowiednie i przesądy, jak stłuczenie lustra, pojawianie się zwiastunów-pająków, swędzenie prawej lub lewej ręki, wstawanie z łóżka prawą lub lewą nogą , witanie lub żegnanie kogoś przez próg, złowieszcze rozsypanie soli, przybijanie podków na progu chałupy (nieco trudniej w bloku), szukanie talizmanu czterolistnej koniczyny i oczywiście &#8222;trzymanie kciuków&#8221;, które zapewnia łut szczęścia. Wystarczy?<br />
<strong>Aniście, boście, żem</strong><br />
Co łączy polszczyznę tłumacza staropolskiej Biblii, ostatniego poetę renesansu Szymona Szymonowica i twórcę Sielanek, słowotwórcę i przedwojennego poetę Leśmiana i poetę Powstania, Kamila Baczyńskiego? Każdy z nich używał odmiany &#8222;jestem&#8221;, &#8222;byłem&#8221; w zamierzchłej formie z XIVw. &#8222;jeśm, jeście, byłeśm&#8221; w połączeniu z różnymi spójnikami, zaimkami itp. W Biblii św.Paweł pisze &#8222;anim nie wrócił, alem szedł i zatemem przyszedł. Szymonowic lubił zlepki &#8222;aniście, jeślim i żem&#8221;, Leśmian używał &#8222;anim, toć, jenom i jęłyby się&#8221;, a Kamil Baczyński nieświadomie może podchwycił echa renesansu, pisząc &#8222;aniście ptaki, ani obłoki&#8221;. Dla poetów takie staroświeckie zlepki są bardzo pożyteczne, bo dzięki nim można utrzymać w ryzach sylabowy rytm. Wierzcie mi, żeć nie kłamię, bom szukał takich słówek, gdym moje wiersze klecił. <em><br />
Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek 27 stycznia 2012 ©Stefan Grass</em></span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1125/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1125/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1125&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/27/35-feralne-piatki-i-tatlanie-przesadow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>34.Czekanie na cud i sabat ciot</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/20/34-czekanie-na-cud-i-sabat-ciot/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/20/34-czekanie-na-cud-i-sabat-ciot/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 11:42:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[cioty. Kielcze]]></category>
		<category><![CDATA[czekanie]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1122</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;I proszę, jak opiewać współczesne wypadki; Zamiast mitologii są naoczne świadki. Potem, jest to wyraźny, święty przepis sztuki, Że należy poetom czekać—aż—aż— A.Mickiewicz: Dziady Jako naoczny świadek wydarzeń na przestrzeni dwóch stuleci, mam takie dziwne przeczucie, że w tym roku będziemy wszyscy czekali na coś z zapartym tchem. Korzenie słowa &#8222;czekać&#8221; kryją się w mroku [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1122&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">&#8222;<em>I proszę, jak opiewać współczesne wypadki;</em><br />
<em>Zamiast mitologii są naoczne świadki.</em><br />
<em>Potem, jest to wyraźny, święty przepis sztuki,</em><br />
<em>Że należy poetom czekać—aż—aż—</em><br />
<strong>A.Mickiewicz: Dziady</strong><br />
Jako naoczny świadek wydarzeń na przestrzeni dwóch stuleci, mam takie dziwne przeczucie, że w tym roku będziemy wszyscy czekali na coś z zapartym tchem. Korzenie słowa &#8222;czekać&#8221; kryją się w mroku prasłowiańskiego &#8222;czajati – mieć nadzieję&#8221;, które czai się także w czasie, oczajduszy  i cykorii podróżniku zwanej dawno temu &#8222;czakanką&#8221;. Czekanie to patrzenie na zegarek (&#8222;gdzie jest ten autobus, pociąg, wymarzona randka w ciemno?!), niezmiennie wymagające anielskiej cierpliwości, dużej dawki optymizmu i wiary w mądrość takich  ludowych porzekadeł, jak &#8222;co się odwlecze, to nie uciecze&#8221;. Życie to odwieczna poczekalnia, w której spędzamy minuty, godziny, dni, tygodnie a także długie lata w oczekiwaniu na cud. Samo słowo &#8222;czekać&#8221; jest jak wielostrzałowy rewolwer, który musi być naładowany pociskami przedrostków, aby dać mu pełną siłę znaczeń, które mało który cudzoziemiec potrafi docenić. Gdy decyduję się odczekać kilka minut, to głównie dlatego aby nie zawieść oczekiwań mojej znajomej, która nie grzeszy punktualnością. Zaczekać na nią mogę od czasu do czasu, ale moje cierpliwe wyczekiwanie nie znaczy, że będe zawsze tolerował takie zachowanie. Niedoczekanie jej. Nawet jeśli jej słowa: &#8222;poczekaj, poczekaj! ja cię urządzę&#8221; nie znaczyły, że ma zamiar umeblować moje mieszkanie. Frazeologia czekania w jego wielu postaciach jest też niezwykle bogata. W Londynie często czekam na słońce jak kania deszczu (albo dżdżu), ale jak mam to wyjaśnić to powiedzonko moim angielskim znajomym? I am waiting for a sunny day like a kite for rain? Zdumiony Anglik może nawet zrozumieć, że jest mowa o latawcu, bo kite ma także takie znaczenie. Tylko Polak wie, że kania w locie woła piskliwie &#8222;pić&#8230;pić&#8221; i tak powstało to ludowe porzekadło. Jest ono oparte na religijnej legendzie o tym jak Pan Bóg kazał ptakom oczyścić wodę w stawach, aby miały co pić. Kania odmówiła, bo taka praca mogła by zbrudzić jej piękne pióra i za taką bezczelność Bóg pozwala jej pić tylko krople deszczu na kamieniach.. Irlandzki dramaturg i noblista Samuel Beckett uwiecznił to intrygujące słowo w słynnej sztuce lat pięćdziesiątych &#8222;Czekając na Godota&#8221;. Jak to celnie opisał recenzent na stronie &#8222;Scena Kotłownia&#8221;, dwaj bohaterowie sztuki, Gogo i Didi, czekają pod drzewem na tajemniczego Godota &#8222;szamocząc się między rezygnacją i nadzieją, wiarą w cud, który jeśli nadejdzie, odmieni ich życie. Wprawdzie cud nie nadchodzi, ale jest iskierka nadziei, która nadaje sztuce optymistyczny wyraz.&#8221;<br />
<strong>Wiedźmy z Cielczy</strong><br />
W początkach stycznia krajowe media doniosły o &#8222;trzęsieniu ziemi&#8221; w okolicach Kalisza, Jarocina i Żerkowa. Poza Kaliszem (znany polityk lewicy), nie potrafiłem znaleźć tych pozostałych  miejscowości na mapie mojej wyobraźni. Na szczęście, internet dysponuje teraz satelitarnymi mapami całego świata i po kilku kliknięciach znalazłem nie tylko Jarocin i Żerków, ale także inne miasteczka i wioski w tym rejonie, gdzie szklanki na stołach drżały, szyby dygotały, ktoś spadł z łóżka, a przerażeni mieszkańcy dzwonili do straży pożarnej, dopytując się o przyczyny tych wstrząsów. Wprawdzie cały dramat trwał zaledwie minutę lub dwie, ale nikt nie był pewien co spowodowało tę trzęsionkę. Jedni podejrzewali wybuch dynamitu w głębokich dziurach wierconych przez firmy poszukujące gazu łupkowego w tych okolicach. Geolog, professor Żaba, sugerował &#8222;przemieszczenie skał uskoku Dolska&#8221;, który to uskok &#8222;pamięta jeszcze orogenezę waryscyjską sprzed 300 mln lat&#8221;. Tak daleko to nawet moja pamięć nie sięga, ale mam dużo sympatii dla takich starczych podrygów. Epicentrum tego skakania było w pobliżu Żerkowa, ale po zbadaniu kilku wiosek w tej okolicy, moje podejrzenie padło na Cielczę, gdzie wedle lokalnych legend odbywał się dawniej sabat czarownic, zwanych &#8222;ciotami&#8221;. Czy przelot ciot na miotłach nie mógł spowodować nerwowego trzęsienia stołów, łóżek i szklanek? Kto wie?  <em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek 20 stycznia 2012 ©Stefan Grass</em></span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1122/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1122&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/20/34-czekanie-na-cud-i-sabat-ciot/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>33.Dziwny Język Nagich Liter</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/13/33-dziwny-jezyk-nagich-liter/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/13/33-dziwny-jezyk-nagich-liter/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 15:06:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[litery słowa]]></category>
		<category><![CDATA[ogonki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1119</guid>
		<description><![CDATA[Ach, czy już pani wie, Moja pani, moja pani, Ach, czy już pani wie, Co się stało na A – B? Boy-Żeleński: Nowinki Krakowskie Moje codzienne obcowanie ucho w ucho z angielszczyzną sprawia, że coraz częściej podziwiam egzotyczność mojej rodzinnej mowy. Polszczyzna jest jednym z nielicznych języków, gdzie samotne litery tworzą słowa o wielu znaczeniach. W [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1119&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>Ach, czy już pani wie,</em><br />
<em>Moja pani, moja pani,</em><br />
<em>Ach, czy już pani wie,</em><br />
<em>Co się stało na A – B?</em><br />
<strong>Boy-Żeleński: Nowinki Krakowskie</strong><br />
Moje codzienne obcowanie ucho w ucho z angielszczyzną sprawia, że coraz częściej podziwiam egzotyczność mojej rodzinnej mowy. Polszczyzna jest jednym z nielicznych języków, gdzie samotne litery tworzą słowa o wielu znaczeniach. W potocznej rozmowie używamy i często nadużywamy takie samogłoski jak a, e, i. o. u, a także spółgłoski: m, w, z  Inne dziwactwa to te pruderyjne frazy literowe, które brzmią tajemniczo dla cudzoziemca ( to jest do d&#8230;, g&#8230;prawda, qrd pomyliłem się). Moja stuletnia babcia miała także słowa-tabu, zastąpione prze nagie litery:  &#8222;ś – śmierć&#8221;, s-suchoty&#8221;, a gdy usłyszała jakieś niedopuszczalne słowo, to reagowała szybko zaklęciem &#8222;tfu, na psa urok&#8221;. Nigdy nie dowiedziałem się od niej, jak się objawiał albo czym był ten &#8222;psa urok&#8221;. Może chodziło tutaj o jej nerwowego kundla na łańcuchu, który zawsze warczał złowrogo na mój widok. Takie unikalne słowa często pojawiają się niespodziewanie w obcym języku, o czym przekonał się pewien uczynny Polak. Stojąca przed nim w ogonku starsza Angielka miała atak kaszlu. Nasz rodak wyjął z kieszeni mentolowe drażetki, i wręczył jej lekarstwo ze słowami &#8222;for cough&#8221;, co dla niej brzmiało jako obraźliwie chamskie &#8222;fokoff&#8221;. No, i nasz  zdumiony Samarytanin dostał po pysku. Nasi gospodarze są także wrażliwi na takie polskie słowa jak &#8222;kant, szyty ,blady, PiS&#8221; albo angielskie &#8222;pinuts, nats&#8221;, bo te nie zawsze znaczą orzeszki. Naga samogłoska A ma tyle subtelnych odcieni znaczeń, że cudzoziemiec rzadko chyba potrafi zgłębić wszystkie różnice między, powiedzmy, &#8221; a a a, kotki dwa&#8221; albo &#8222;a to ci heca&#8221; czy partykułą wzmacniającą &#8221; a nuż&#8221;, nawet bez żartobliwego dodatku &#8222;widelec, łyżka, talerz&#8221;. Samotne &#8222;E&#8221; występuje tylko w przedłużonym &#8222;eee, kogo to obchodzi, prócz mnie?&#8221;. Nagie I to nie tylko konieczny w polszczyźnie spójnik, ale także angielskie &#8222;ja&#8221; pisane buńczucznie dużą literą, bo Ego gra ważną rolę w angielszczyźnie, która ma pretensje do bycia globalnym językiem wszech narodów. Ile razy piszę &#8222;i&#8221; małą  literą, mój zawsze czujny program komputerowy poprawiał ją początkowo na wielkie I., dopóki nie zakneblowałem poprawiacza na amen. Inne subtelne znaczenia tej samotnej samogłoski to temat-rzeka, tak jak równie wieloznaczna samogłoska O, która jest przyimkiem, przyprawia mnie o coś, robi mnie o dużo młodszym niż jestem i służy mi także jako radosny wykrzyknik – o! to to!&#8221;. Podobnie bogatym w liczne funkcje  przyimkiem jest także U, który pozwala mi siedzieć w moim pokoju jak u Pana Boga za piecem.<br />
<strong>Zmierzch ogonków &#8222;ąści&#8221;</strong><br />
Prof.Bralczyk przepowiedział w niedawnym wywiadzie prasowym całkowitą eliminację polskich liter z ogonkami w przekazach komórkowych i sieciowych. Młodzi użytkownicy elektronicznych kontaktów nie mają ani czasu ani cierpliwości na wstukiwanie <strong>ąści i ęźki</strong>, ale głównym powodem jest to, że polskie litery zmiejszają długość wpisu SMS (esemesu) ze 160 znaków do 70. Professor uważa, że młode pokolenie zdecyduje jak trzeba pisać polskie słowa w gadżetach 21 wieku i za kilka lat znaki diakrytyczne (ogonki) mogą zniknąć całkowicie. Poprawna wymowa &#8222;ąści&#8221; pozostanie nieco dłużej, ale tutaj też możemy łatwo wpaść w gwarową bezogonkowość. Kurpiowskie &#8222;bandzie – będzie&#8221;, &#8222;osmy-ósmy&#8221;, &#8222;duze-duże&#8221; itp albo mazurskie &#8222;zycie-życie&#8221;. Teksty bezogonkowe są na ogół łatwe do odcyfrowania znaczeń, jeśli mamy jakie takie pojęcie o czym jest mowa. Ale zdanie &#8222;bylem dzis w sadzie&#8221; może wywołać odruchowe pytanie: &#8221; i co? wpakowali cie do wiezienia?&#8221; Oczywiście, mój  bezogonkowy rozmówca tylko zbierał jabłka w ogrodzie i dlatego osadzilem/osądziłem jego esemesa blednie/błędnie.Mój przytępiony angielszczyzną słuch często sprawia, że pisząc po polsku robię błędy ortograficzne, bo np wymowa litery &#8222;w&#8221; brzmi głównie jak &#8222;f&#8221;. Dlatego piszę fszendzie, fszyscy, fprost, dopóki nie otrząsnę się z takich ortograficznych koszmarów. .<br />
<em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek,13 stycznia 2012 ©Stefan Grass</em></span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1119/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1119&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/13/33-dziwny-jezyk-nagich-liter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>32.Bojówka Sztruks i Glany</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/06/32-bojowka-sztruks-i-glany/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/06/32-bojowka-sztruks-i-glany/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 10:37:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[bojówka]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[sztruks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1117</guid>
		<description><![CDATA[Odradzaj słowem boskim, mów: to się nie godzi; Rzekną: tak niesie moda , co żywo tak chodzi I Bóg, i wzięty z nieba ludzki umysł błądzi Sama moda nalepiej  światem polskim rządzi. Jakub Łącznowolski: Nowe Zwierciadło Wstępując na palcach w pierwsze dni Nowego Roku, oglądam się trwożliwie przez lewe ramię (zabobon!) i mruczę pod nosem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1117&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>Odradzaj słowem boskim, mów: to się nie godzi;</em><br />
<em>Rzekną: tak niesie moda , co żywo tak chodzi</em><br />
<em>I Bóg, i wzięty z nieba ludzki umysł błądzi</em><br />
<em>Sama moda nalepiej  światem polskim rządzi</em>.<br />
Jakub Łącznowolski: Nowe Zwierciadło</span></span></p>
<p>Wstępując na palcach w pierwsze dni Nowego Roku, oglądam się trwożliwie przez lewe ramię (zabobon!) i mruczę pod nosem &#8222;a kysz!&#8221;. Nigdy nie wiadomo, czy nie przywlokłem ze sobą ciemnych strzępków minionego Roku, który najchętniej chciałbym zapomnieć jak najszybciej. Rok 2012 jest jeszcze w powijakach,więc trzeba uzbroić się w cierpliwość, obserwować z bezpiecznej odległości i karmić go nadzieją, że wszystko ułoży się  jak najlepiej. W moich językowych wędrówkach trzymam się głównie utartych szlaków tej polszczyzny, którą przyniosłem ze sobą na obczyznę, jak grudkę rodzinnej ziemi za pazuchą. Od czasu do czasu ciekawość słowoluba skłania mnie do podsłuchiwania mowy młodszych pokoleń. Tutaj oczy stają mi słupem, włosy stają dębem ze zdziwienia i gapię się bezradnie na potok nigdy niewidzianych w młodości i nieznanych mi dzisiaj słów, fraz i metafor. Są takie sfery językowe, gdzie osoby ze starszego pokolenia widzą nowe znaczenia, ale często mają problemy z ich właściwym zroumieniem. Tak właśnie było ze mną, gdy ujrzałem coś takiego jak : &#8222;&#8230;podstarzała lolita (pewno była po pięćdziesiątce), która ubierała się na zielono, chodziła w sztruksowych bojówkach, miała kolorowe skarpetki i chodziła na szpilkach&#8221;. Z tą &#8222;lolitą&#8221; dałem sobie jakoś radę, bo czytałem sporo o tej kontrowersyjnej ongiś powieści Nabokowa pod tym tytułem, który wślizgnął sie w pop-żargon jako symbol przedwcześnie seksualnie dojrzałej nastolatki czyli &#8222;nimfetki&#8221;. Natomiast &#8222;sztruksowa bojówka&#8221; zabiła mi w głowę semantycznego klina. Owszem, znałem słowo &#8222;bojówka&#8221; w znaczeniu &#8222;grupy ubrojonych bandytów w organizacji politycznej&#8221;, ale o tym, że ubierają się w nią kobiety w średnim wieku dowiedziałem się dopiero po wejściu na strony webowe obecnej mody. Początkowo &#8222;bojówki&#8221; nosili jako stylowe spodnie tylko wojskowi lub faceci, którzy chcieli wyglądać bojowo: szerokie nogawki, zwężone przy kostce do łatwiejszego wkładania w cholewy i kieszenie na biodrach.Pod koniec zeszłego stulecia te spodnie stały ubiorem miejskiej pop subkultury: punków rockow, metalowców itp.. W ślad za nimi pojawiła się moda na spódniczki-bojowki dla kobiet. Materiał do ich wyrobu to właśnie ten cudaczny polski &#8222;sztruks&#8221; –prążkowana tkanina bawełniana lub aksamitna, która po angielska nazywa sie po prostu &#8222;corduroy&#8221;. W slangu &#8222;sztruks&#8221; to ściema czyli zakłamanie, fałsz albo coś nieprzyjemnego. Ze szpilkami nie miałem kłopotu, bo gdy ma się córkę i wnuczki, to takie obcasy są wizualnie dostępne, nawet dla krótkowidza. Buciory, pasujące do bojówek, to tzw &#8222;glany&#8221;, słowo pożyczone z więziennych grypsów, jak mnie informuje wikipedia. Teraz wiem także, że kolor sznurowadeł w tych 10-oczkowych butach zdradza przynależność polityczną ich posiadacza: białe – skrajna prawica, czerwone – lewica lub anarchia. Glanów nie mam zamiaru kupować, bo moja pięta Achillesa jest wrażliwa na ucisk.</p>
<p><strong>Prawo Złośliwych Martwych Rzeczy</strong></p>
<p>Naukowcy badają  rzekomą złośliwość martwych przedmiotów, bo nie wierzą że niebacznie strącona ze stołu kanapka zawsze przykleja się masłem albo dżemem do podłogi. Po żmudnych testach, uczeni doszli do wniosku, że złośliwość kanapek i wielu innych martwych rzeczy to splot wielu niezależnych czynników jak np stan powierzchni stołu i jego wysokość, masa, moment bezwładności itp. Statystyczne dane wskazują, że winę zwykle ponosi człowiek, zmuszający kanapkę do upadku. No, dobrze, ale czy ktoś zbadał już złośliwość dlugopisu, który przestaje pisać w jakimś ważnym momencie? Albo podstępność skórki banana, która niepostrzeżenie wsuwa się pod podeszwę mojego lewego buta? Wszystkie ostre narzędzia-noże, żyletki, brzytwy i nożyczki &#8211; atakują mnie bezlitośnie przy lada okazji. Są także żywe istoty, takie jak wszędobylska mucha, która popełnia samobójstwo topiąc się w zupie dostojnego gościa albo chmara ciem w kościele, które gaszą świece na ołtarzu w momencie, gdy biskup intonuje &#8222;Deo gratias&#8221;. Takie niby-żywe roboty jak komputery też potrafią psocić, wprawiając mnie w nieme zdumienie ich pomysłowością w utrudnianiu mi życia internauty. W tym roku liczę na chińskiego Smoka jako mego ochraniarza.  <em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek,6 stycznia 2012 ©Stefan Grass</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1117/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1117&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2012/01/06/32-bojowka-sztruks-i-glany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>31. Do Siego Roku Smoka Wawelskiego</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/30/31-do-siego-roku-smoka-wawelskiego/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/30/31-do-siego-roku-smoka-wawelskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 13:24:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[chiński nowy rok]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[smok]]></category>
		<category><![CDATA[Wawel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1115</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Zegar Wawelu gra czasem muzyką; Dźwiękami jego wicher mąci dziko: Niejeden skona, nim ucha doleci! Lecz aż do duszy przeniknął dwunasty- I oto przeszłość powstała i leci Przed oczy ducha obłokiem zamieci.&#8221; S. Goszczyński:Muzyka wojskowa Oddalam się od Starego Roku smoczym skokiem w 2012, który zapowiada się jako niezwykle ciekawa odskocznia dla odważnych ryzykantów. Na [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1115&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">&#8222;<em>Zegar Wawelu gra czasem muzyką;<br />
Dźwiękami jego wicher mąci dziko:<br />
Niejeden skona, nim ucha doleci!<br />
Lecz aż do duszy przeniknął dwunasty-<br />
I oto przeszłość powstała i leci<br />
Przed oczy ducha obłokiem zamieci</em>.&#8221;<br />
S. Goszczyński:Muzyka wojskowa<br />
Oddalam się od Starego Roku smoczym skokiem w 2012, który zapowiada się jako niezwykle ciekawa odskocznia dla odważnych ryzykantów. Na wstępie dobra nowina: dawno zapowiadanego końca świata nie będzie w grudniu nadchodzącego roku, bo jakiś uczony znawca azteckich kodów odkrył nagle, że Majowie przepowiadali na 2012 powrót na naszą planetę ich bożka, Boton Yokte&#8217;a, czyli koniec jednej epoki i początek drugiej. Świat to bardzo względne pojęcie. Mój świat runął w gruzy wiele razy, ale zawsze jakoś udało mi się wygrzebać z ruin i zacząć budować sobie inny świat od nowa. Epoki, religie, królestwa, ideologie i grupy społeczne rozpływają się w potoku dziejów i może dlatego cieszę się, że nie jestem chciwym bankierem albo giełdziarzem, bo ich świat zbliża się powolutku, ale nieubłaganie, do końca. Kto wie, czy ten Boton Yokte nie będzie zwiastunem klęski wielu takich martwych systemów. Chiński Nowy Rok zaczyna się w poniedziałek, 23 stycznia 2012 i będzie święcony uroczyście jako Rok Wodnego Smoka. Dla Chińczyków ten astrologiczny Smok jest zwiastunem powodzenia w każdej sferze życia, bo symbolizuje cesarską władzę. Polacy mają również niezłe szanse na pomyślny rok, jako chyba jedyny kraj europejski z tradycją smoczej energii na sakralnym wzgórzu wawelskim. Nie ma dziś żadnych wiarygodnych źródeł o tym pożerającym dziewice Smoku, bo prastare tradycje pogańskie utonęły bezpowrotnie w mętnych wodach misjonarskiej propagandy, której głównym celem było obrzydzanie głęboko zakorzenionych wierzeń i rytuałów starej religii. Wedle niektórych teorii Nowego Wieku, tzw &#8222;smocze linie&#8221; pokrywaja całą kulę ziemską i byly znane od wieków poprzez chińską wiedzę geomagnetyczną , która dotarła na Zachód jako &#8222;feng shui&#8221;. W Anglii te same &#8222;linie&#8221; są znane od XIX wieku jako &#8222;leylines&#8221;, łączące np Stonehenge i wiele miejsc, zwykle górzystych, gdzie misjonarze stawiali kościoły jako sakralne &#8222;węzly&#8221;, łączące ludzi z energią Matki Ziemi. &#8221; Na wawelskim dziedzińcu, przy ścianie kaplicy św. Gereona stoją ludzie. Mają zamknięte oczy, głęboko oddychają. Gdy spytać ich, co robią, powiedzą, że czerpią energię z wawelskiego czakramu. Gdy odchodzą stamtąd, twierdzą, że czują się jak nowo narodzeni.&#8221; Nie każdy, oczywiście, bo ten czakram idzie spać, gdy tylko w jego zasięgu pojawi się sceptyk. &#8222;Wawelski kustosz, Janusz Firlet, pracuje na Wawelu od 11 lat i wcale nie czuje się lepiej, choć przyznaje, że kaplica św. Gereona jest wyjątkowo ciekawym miejscem. Ryszard Papież, dyrektor ds. rozwoju Instytutu Ekologii i Zdrowia, uważa, że energia pulsująca na wzgórzu ma kształt krzyża &#8211; wirującego, czteroramiennego wiatraka, którego ramiona to zwiększają się, to zmniejszają. Energia wiruje lewoskrętnie &#8211; a jest to kierunek niezwykle korzystny dla ludzi &#8211; wywołuje harmonię w umyśle, powiększa wiedzę, sprawia, że lepiej myślimy. Z Wawelu wychodzi siedem stref geomantycznych, zwanych ley lines. Jedna z nich, najsilniejsza, którą nazwałem linią jerozolimską, przebiega w kierunku północno-zachodnim przez Częstochowę (Jasna Góra), Gniezno (Katedra), duńską wyspę Bornholm (obiekty kultowe Burgundów i Normanów) i dalej przez tereny Szwecji. W kierunku południowo-wschodnim linia jerozolimska ciągnie się przez Starą Zagorę w Bułgarii (dawny tracki ośrodek kultowy) aż do Jerozolimy.&#8221; (www.gwiazdy.com.pl) Konkurencja czakramu Jasnej Góry jest nie do pokonania, ale kto wie czy nowi goście w czakramie nie obudzą tego śpiącego na Wawelu smoka.<br />
<strong>Do Siego Roku!</strong><br />
To noworoczne życzenie pojawiają się czesto w błędnej formie &#8222;Dosiego Roku&#8221;, ale ta mityczna Dosia, jest ni taka, ni siaka czyli pomyłka. Słowiańskie &#8222;sien&#8221; przerobiliśmy na &#8222;ten&#8221;, ale to stare &#8222;&#8221;sio&#8221; błąka się w kilku innych frazach, takich jak gwarowe &#8222;latoś&#8221; i noworoczne &#8222;do siego&#8221; albo rosyjskie &#8222;siewodnia&#8221;. Wznoszę kielich szampana i życzę Czytelnikom i Redakcji Dziennika Szczęśliwego Nowego Roku 2012.Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek,30 grudnia 2011 ©Stefan Grass</span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1115/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1115/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1115&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/30/31-do-siego-roku-smoka-wawelskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>30.Kantyczki i Stara Pastorałka</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/23/30-kantyczki-i-stara-pastoralka/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/23/30-kantyczki-i-stara-pastoralka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 11:28:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[kantyczki]]></category>
		<category><![CDATA[wigilia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1110</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;To mamy za wszystko zdrowie Co on nam w kazanie powie&#8230; A dam li dobrą kolędę, Że z nogami w niebie będę.&#8221; Rej: Rozmowa lwa z kotem Mała książeczka nie miała okładek, jej stronnice były pożółkłe i rozlatywały się, bo nici na grzbiecie były zwiotczałe i naderwane tu i tam. Druk był miniaturowy i ledwie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1110&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">&#8222;<em>To mamy za wszystko zdrowie</em><br />
<em>Co on nam w kazanie powie&#8230;</em><br />
<em>A dam li dobrą kolędę,</em><br />
<em>Że z nogami w niebie bę</em>dę.&#8221;<br />
<strong>Rej: Rozmowa lwa z kotem</strong></span></span></p>
<p>Mała książeczka nie miała okładek, jej stronnice były pożółkłe i rozlatywały się, bo nici na grzbiecie były zwiotczałe i naderwane tu i tam. Druk był miniaturowy i ledwie czytelny, ale te stare Kantyczki zawierały z pewnością setki popularnych pieśni kościelnych i dziś zapomnianych już kolęd ludowych. Nie wiem skąd się wzięła w domu mojego dzieciństwa. Może jedna z licznych ciotek-dewotek kupiła ją kiedyś na odpustowym jarmarku i dała mamie jako prezent pod choinkę, a może babcia dostała ją w spadku po swojej babce. Pamiętam tylko, że moja starsza siostra-polonistka czytała na głos niektóre z tych starych kolęd i cała rodzina zaśmiewała się ze staroświeckiego języka i częstochowskich rymów. Było tam sporo o pasterzach i jedna strofka utknęła mi w chłopięcym mózgu: <strong>“</strong>Biegł Wojtek bez portek po śniegu, po grudzie,Cieszą się, śmieją się, u cha cha cha, ludzie”. Wstukalem te słowa w gugla i ku mojemu zdumieniu i nostalgicznej radości znalazlem całą tę kolędę z Kantyczek mojego dzieciństwa. Okazuje się, że jest to pastorałka z Lubelszczyzny (“Dźwięki ze stajenki”) i to, co zachowalo się w przedziwny sposób w mojej pamięci przez tyle lat, było koncówką jednej strofy. Pośpiewajcie se, migranty, tę  starą pastorałkę z moich dziecinnych wspomnień:<br />
&#8222;W tej kolędzie kto dziś będzie, każdy się ucieszy,/A kto co ma podarować, niech się prędzej spieszy; Dać dary z tej miary dla Pana małego, Ażeby po śmierci zbawił duszę jego. Kuba stary przyniósł dary, masła na talerzu; Sobek parę gołąbeczków, takich jeszcze w pierzu; Wziął Tomek gomółek i jajeczko gęsie, A Bartek nie miał co, dobre chęci niesie.Walek sprawiał tłuste raki nierychło z wieczora: Napełniwszy dwie kobiele biegł z niemi przez pola; Aż tu strach napotkał Walka nieboraka, Stanęły dwa wilki niedaleko krzaka.Gdy obaczył owe gady podskoczył wysoko, Wielkim strachem przestraszony wybił sobie oko. Uciekał przez krzaki, podarł se chodaki, Wilcy mu targali z kobieliny raki.Szymek wziął kozę na powróz, prowadzi do Pana; Śpiewa sobie, przyśpiewuje: dana moja dana. Koza się zerwała, powróz mu urwała,  Skoczywszy jak dzika, do lasu bieżała. On porwawszy się prędziuchno, biegł za nią przez krzaki;  Koza skacze jak szalona, spłoszyły ją ptaki. Uchwycił za ogon, trzyma ją co mocy, A koza fiknęła, podbiła mu oczy. Stach kudłaty, chłop bogaty, wziął czerwony złoty; Nie chciał się nikomu kłaniać, biegł prędko do szopy. Uderzył Jurka w brzuch, aż mu kiszki wzruszył, A Jurko go za łeb, kudły mu osmuszył.<br />
Głupi Wojtek nie wziął portek, mówił, że lżej będzie Po kolędzie zbierać szperki, gdzie którą nabędzie. Biegł Wojtek bez portek po śniegu, po grudzie,Cieszą się, śmieją się, u cha cha cha, ludzie. Przeto wszyscy oddawajmy temu Panu dary;<br />
Pan to dobry, wszystkim szczodry, przyjmie nas do chwały.</p>
<p><strong>Wigilia – Pierwsza Gwiazdka</strong><br />
Mróz rzucił na szybę tajemnicze kwiaty i zniknął bezszelestnie. W mojej dziecięcej wyobraźni te iskrzące się w oknie widziadła zimowe były kwintesencją wieczornego oczekiwania na pierwszą gwiazdkę. Za oknem była tylko ciemność owinięta wokół mojej niecierpliwości jak miękki oprzęd utkany z czarnej wełny nocnych owiec.Wigilia – czuwanie na powrót słońca z czeluści innych światów – musiała być zakodowana w genach ludzkości od zarania naszego istnienia na tej planecie. Każda religia zawiera w sobie z pewnością tę mistyczną wigilię, bo łączy się ona z naszym atawistycznym lękiem przed życiem w ciemnościach, w odwiecznym mroku bezsłonecznego świata. Ludzkość jest chyba starsza niż Ziemia, planeta-koczowisko dla wędrownych szczepów gwiezdnych. Teraz błądzimy po ugorach Mlecznej Drogi w poszukiwaniu naszej nowej ziemi obiecanej. Rok w rok siedzimy o tej porze w zadumie przy oknie w oczekiwaniu na powrót  Słonecznego Zbawiciela. Serdeczne życzenia Spokojnych i Zdrowych Świąt dla Wszystkich Czytelników i Redakcji Dziennika. <em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek,23 grudnia 2011 ©Stefan Grass</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1110/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1110/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1110&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/23/30-kantyczki-i-stara-pastoralka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>29.Chleb, Pochlebstwa i Przylepki</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/16/29-chleb-pochlebstwa-i-przylepki/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/16/29-chleb-pochlebstwa-i-przylepki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 09:30:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[chleb]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1106</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;&#8230;Polacy pochlebstwo nazwali I pochlebców od tego, że po chlebie cudzym Pochlebcy zwykle biegać, za chleb pochlebiając&#8222; K.Opaliński: Satyry Słowa to mój codzienny chleb. Jako emigrant musiałem nauczyć się jak przerabiać moją rodzinną mowę na angielski chleb, pieczony w ogniu moich dziennikarskich ambicji. Schlebiałem sobie, że moje bochenki będą smakować anglosaskim czytelnikom i nie zawiodłem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1106&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;">&#8222;&#8230;<em>Polacy pochlebstwo nazwali</em><br />
<em>I pochlebców od tego, że po chlebie cudzym</em><br />
<em>Pochlebcy zwykle biegać, za chleb pochlebiając</em>&#8222;<br />
K.Opaliński: Satyry<br />
Słowa to mój codzienny chleb. Jako emigrant musiałem nauczyć się jak przerabiać moją rodzinną mowę na angielski chleb, pieczony w ogniu moich dziennikarskich ambicji. Schlebiałem sobie, że moje bochenki będą smakować anglosaskim czytelnikom i nie zawiodłem się. Po pewnym czasie doszły do mnie pierwsze pochlebstwa, bo moja nieco egzotyczna angielszczyzna łagodziła zapewne niestrawny zakalec finansowego żargonu. Dziś mogę nareszcie ugniatać polską mąkę na przaśny chleb rodzinny, powierzając mój wyrób sprawnej piekarni Dziennika. Porównanie słów do chleba bylo celowe, bo słowa, tak jak chleb są jedną z wielu form energii. Przez wiele lat zarabiałem pisaniem na chleb z omastą, a to że dziś zadawalam się skromną przylepką felietonową , nie znaczy że muszę głodować, bo jest jednak smarowana słodkim miodem pochlebstw moich Czytelników. Słowo &#8222;chleb&#8221; jest adaptacją dawnej niemieckiej nazwy pieczywa – &#8222;Laib&#8221; (goc. hlaifs, ang. loaf i lord-chlebodawca) W starej jak świat anegdocie, polski chłop-emigrant we Francji idzie do sklepu, ale nie wie jak jest chleb po francusku. Nie może się dogadać ze sklepikarzem i wreszcie, rozzłoszczony, wrzeszczy: &#8222;pocałujta mnie w d&#8230;!&#8221; Na co rozpromieniony sklepikarz wyjmuje spod kontuaru bochen chleba i mówi: &#8221; Ah! voila!! du pain !&#8221; (wym. pę) Chłop wraca do domu i mówi do żony: &#8221; Co za odmieńcy, te Chrancuzy. Trza psioczyć zanim ci dadzą chleb!&#8221; W Hiszpanii wystarczy powiedzieć po polsku: &#8222;jak sie <strong>pan</strong> ma&#8221; i też dadzą ci chleb.Ten &#8222;pan&#8221; pochodzi od łacińskiej nazwy &#8222;panis&#8221;, która utrwaliła się w znanej regule rzymskiego rządzenia: &#8222;panem et circenses&#8221; – chleb i cyrk&#8221;. Jednak nie wiele zmieniło się przez tysiące lat, tyle że dziś cyrki nazywamy telewizją albo, generalnie, entertejmentem.<br />
Pieczywo istnieje dziś w różnych formach i dlatego mogę kupować w supermarkecie bagietki i croissanty z Francji, razowiec z Irlandii,  hinduskie podpłomyki i nawet polski &#8222;przaśny&#8221;. Ciepły, chrupki bochenek chleba czy kajzerka prosto z pieca na półki piekarni, to dziś w Anglii rzadkość, nostalgiczna pamięć dawnych, dobrych czasów.  Lud mówi, że bez pracy nie ma kołaczy, ale ten rodzaj pogańskiego pieczywa pojawia siię tylko na dożynkach, jako symboliczny podarunek na powitanie Prezydenta.<br />
<strong>Świąteczne Frajdopsuje</strong><br />
Moja anglo-polska dwujęzyczność kusi mnie ciągle do tworzenia nieznanych słów w obu językach, bo irytuje mnie ich uporczywa wzajemna nieprzetłumaczalność. Moje amatorskie próby  zlepiana nowych słów mają pewne szanse powodzenia w obecnym klimacie Wspólnoty Europejskiej i wielojęzycznej Wikipedii. Słowotwórstwo ma w sobie pewną spontaniczność, napęd chwili, gdy nam brakuje określenia jakiegoś zjawiska w tym czy innym języku i wtedy samodzielnie wyskakuje neologizm. Są szanse że taki noworodek przeżyje w blogosferze, w czatach, emajlowych zakamarkach i po wielu latach znajdzie się nawet w słownikach. Niektóre słowa mają niesłychaną żywotność, inne nikną jak nocne ciemki połknięte przez bezszelestne nietoperze z Wieży Babel. Zbliżają się szybko trzydniowe Święta Bożego Narodzenia, a po nich Sylwester i Nowy Rok, co wymaga od nas wszystkich dużo dobrej woli, przyjaznych gestów, całusów po gałązką jemioły i dorocznego wysyłania kart z aniołkami do zapomnianych znajomych i kuzynów z piątej wody po kisielu. To są dni dla przylepek, a nie dla osób, które psują dobrą atmosferę kwękaniem, kłótliwością i pesymizmem. W angielskim są trzy słowa, które dobrze określają takie osoby: spoilsport, killjoy i wet blanket.  Gdyby był w polszczyźnie rzeczownik „psuj”, mój problem byłby, choćby częściowo, rozwiązany. „Frajdopsuj” może być zwięzłym  określeniem takiej osoby, która napełnia wiadro zimną wodą i chlusta nią na głowy bawiących się wesoło gości i gospodarzy. Subtelne różnice semantyczne między tymi trzema angielskim synonimami, zmuszają mnie także do stworzenia „uciechoboja” (killjoy) i  „mokropleda” (wet blanket) ale chwilowo wystarczy mi „frajdopsuj”, bo jest w nim ukryty warczący złowrogo pies jak i czasownik psuć. <em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,  piątek,16 grudnia 2011 ©Stefan Grass</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1106/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1106&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/16/29-chleb-pochlebstwa-i-przylepki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>28. Grudniowe Refleksje Wiercipięty</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/09/28-grudniowe-refleksje-wiercipiety/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/09/28-grudniowe-refleksje-wiercipiety/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 11:06:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1102</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Nowsze dopiero pojęcia estetyczne przyznały nosowi należne&#60; stanowisko i przyznały, że w nim właściwie maluje się dusza&#8221; Michał Bałucki: Karykatury Od dłuższego czasu siedzi mi na karku jedno z wielu dziwactw mojej ojczystej mowy. Jest nią metaforyczne umieszczanie innej osoby, a także cudzych słów, uwag lub krytyki w różnych częściach i organach naszego ciała. Tą [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1102&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>&#8222;Nowsze dopiero pojęcia estetyczne przyznały nosowi należne</em>&lt;<br />
<em>stanowisko i przyznały, że w nim właściwie maluje się dusza&#8221;</em><br />
<strong>Michał Bałucki: Karykatury</strong><br />
Od dłuższego czasu siedzi mi na karku jedno z wielu dziwactw mojej ojczystej mowy. Jest nią metaforyczne umieszczanie innej osoby, a także cudzych słów, uwag lub krytyki w różnych częściach i organach naszego ciała. Tą osobą może być ktoś kochany i wtedy umieszczamy go w naszym sercu. Zaprosiłem ją tam , bo zawsze była moim oczkiem w głowie, co mi jednak utrudniało nieco obserwowanie innych osób z mego otoczenia. Motywy, którymi kieruję się w umieszczaniu kochanych osób w bardziej eleganckich częściach własnego ciala można łatwo zrozumieć jako potrzebę na całkowite zbliżenie emocjonalne. Trudniej jest wytłumaczyć sobie wpychanie niemiłych sąsiadów albo natrętnych, nawet wrogich mi osób na kark, do głowy, w nos, w piętę albo, bardziej oględnie, w nieokreślone &#8222;gdzieś&#8221;. &#8222;Mam gdzieś twoje dobre rady&#8221; jest na tyle dwuznaczne, że wybór cielesnej gościny zostawiam do mojego rozmówcy. Gdy mam kogoś w nosie, to znaczy że musiałem go poprzednio zminiaturyzować czyli metaforycznie kogoś, kto nie jest dla mnie groźny i mogę go lekceważyć.&#8221;Nos w sos, ręce w prowence, palce w smalec&#8221; jest zaklęciem odstraszającym wścibskich, gdzie &#8222;prowence&#8221; (do rymu z rękami) pochodzi prawdopodobnie od zaginionego słowa &#8222;prowent&#8221; – zysk, dochód, intrata. Pasuje do sosu i smalcu, symbolicznie intratnych dodatków kuchennych.</span></span></p>
<p>Najciekawszym schowkiem dla negatywnych i pozytywnych uczuć jest niewątpliwie pięta. Jako tylna część stopy ma bardzo niski stopień w hierarchicznym układzie ludzkiego ciała, ale spełnia jednak ważną funkcję w stąpaniu, bo takie było oryginalne znaczenie tego słowa &#8222;<strong>pąć</strong>&#8222;, które przetrwało w słowie „pątnik”-pielgrzym. Dawno temu pątnicy szli boso do celu pielgrzymki, głównie w celu oszczędzania kapci. ale czasem dla okazania pokory. Nasza polska pięta błąka się w całkiem innym polu metaforycznym niż anglosaski „heel”, co może wskazywać na to, że Polacy zawsze chodzili boso i dlatego ich pięty były bardziej widoczne od obutych i butnych Anglosasów. Pokazać pięty w szybkiej ucieczce, świecić nimi,  deptać komuś po nich itp wyraźnie wskazuje na naszą bosonogość. Pięta była, zdumiewająco, uważana u nas kiedyś za pierwotne siedlisko rozumu, rozsądku i dowcipu, skąd okrężną drogą te zalety uciekły w górne rejony naszej powłoki cielesnej. Jeśli powracają, to tylko jako głupota i brak poczucia humoru. Z drugiej strony serce i dusza uważają pięty za schronienie ostatniego ratunku, dokąd zmykają w potrzebie. Dla Anglików pięta to także obcas, więc na wysokie obcasy mówią ‘wysokie pięty’ (high heels), ale pięty Achillesa lepiej nie tłumaczyć na obcas Achillesa, chociaż wojna trojańska mogłaby się skończyć inaczej,  gdyby Achilles nosił sandałki na koturnach. Pięta jest także ważnym instrumentem do okazywania naszej niecierpliwości i dlatego będąc z natury wiercipiętą porzucam dalsze badania tego fascynującego tematu na inną okazję.</p>
<p><strong>Labuś</strong></p>
<p>Znalazłem to nieznane mi dotychczas słowo w przestarzałym słowniku etymologicznym Bruecknera, gdzie jest zaopatrzone w krótką notkę: &#8222;ksiądz nowej mody, francuski; z franc. l&#8217;abbe , zawitał do nas w drugiej połowie XVIIIw.&#8221; Po długim i żmudnym przeszukiwaniu stron webowych, udało mi się wreszcie znaleźć &#8222;labusia&#8221; w popularnym dziele Voltaire&#8217;a  &#8222;Kandyd czyli Optymizm&#8221;. przetłumaczonym na polski przez  tłumacza-żonglera słowami, Boya Żeleńsskiego. W poszukiwaniu dalszych przygód Kandyd zawitał do Paryża i tam &#8222;pośród nowopoznanych osób, które zaopiekowały się Kandydem ze szczególną troskliwością, znajdował się młody <strong>labuś</strong>,(od francuskiego l&#8217;abbé, będącego tytułem duchownego katolickiego niższej rangi) jeden z owych ludzi wścibskich, zawsze gorliwych, zawsze usłużnych, bezczelnych, obleśnych, narzucających się; z tych co to czyhają na świeżo przybyłych podróżnych, opowiadają im najnowsze skandaliki i stręczą uciechy za wszelką cenę.&#8221; Francuski &#8222;abbe&#8221; to polski &#8222;opat&#8221;, a w greckim &#8222;abba – ojciec&#8221;. Labuś pasuje mi do niektórych &#8222;ojców&#8221;, ale nie powiem których. Zgaduj zgadula&#8230;<em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,  piątek,9 grudnia 2011 ©Stefan Grass</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1102/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1102/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1102&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/09/28-grudniowe-refleksje-wiercipiety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>27.Śpiewna Moc Codziennej Mowy</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/03/27-spiewna-moc-codziennej-mowy/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/03/27-spiewna-moc-codziennej-mowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Dec 2011 09:26:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[miary]]></category>
		<category><![CDATA[ubranie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1098</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;To jej kochan z drewna, Zły, bezmyślny, martwy głuch! Moc zaklęcia śpiewna Wprawia go w istnienia ruch.&#8221; B. Leśmian: Panna Anna Płynę codziennie potokiem słów naszej ojczystej mowy, nie zdając sobie sprawy z jej dziwnych brzmień, znaczeń i metafor. Ta potoczna polszczyzna to mój &#8222;kochan z drewna&#8221; którego, jak panna Anna, ożywiam od rana do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1098&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>&#8222;To jej kochan z drewna,</em><br />
<em>Zły, bezmyślny, martwy głuch!</em><br />
<em>Moc zaklęcia śpiewna</em><br />
<em>Wprawia go w istnienia ruch.&#8221;</em><br />
<strong>B. Leśmian: Panna Anna</strong></span></span></p>
<p>Płynę codziennie potokiem słów naszej ojczystej mowy, nie zdając sobie sprawy z jej dziwnych brzmień, znaczeń i metafor. Ta potoczna polszczyzna to mój &#8222;kochan z drewna&#8221; którego, jak panna Anna, ożywiam od rana do wieczora swoim głosem i tajemną magią, ukrytą w moim postrzeganiu naszego złudnego świata. Moje zmysły nagrywają setki tysięcy wrażeń, ale naukowcy twierdzą, że nasze mózgi potrafią zarejestrować tylko ciut-ciut z tej nawałnicy sygnałów. Potykam się o to słowo i momentalnie wpadam w semantyczny trans. Czy ciut-ciut jest więcej niż kot napłakał, ale o włos mniej niż brudu za paznokciem? Dwie krztyny jest pewnie ździebko więcej niż jedna ociupinka, ale nie jestem pewien, bo olej w głowie mierzę zawsze łyżeczką od herbaty. Polacy od wieków doskonale dają sobie radę bez oficjalnych miar i wag ,bo to co się nam napatoczy nie zasługuje na precyzję. Już jako niedorostek wiedziałem kiedy jest godzina wieczornego udoju, bo wtedy dzwony biły na Anioł Pański. Kur na płocie byl zawsze punktualny i kukuryczał o świcie. W sferze finansów też jesteśmy bardziej zaawansowani niż reszta Europy. Aby zebrać trzos zbieram do grosza grosz; za dobry żart jestem gotów płacić tynfem. Napoje odmierzam łykiem, haustem, czasem kropelkami, rzadko kapkami. Wiek mierzę sobie krzyżykami i porami roku, bo wiosna i jesień życia to mniejsza lub większa kopa lat. Mimo, że jestem leciwy, w mojej głowie panuje wieczna wiosna.  Grzyby i próchno mierzą różne etapy mego podeszłego wieku. Często używanym &#8222;kochanem&#8221; potocznej mowy jest słowo &#8222;tuż, tuż&#8221;, które czasem wisi mi nad karkiem albo stoi u progu lub za drzwiami. Groźne &#8222;tuż, tuż&#8221; mogę unieruchomić czasem magią słowa &#8221; a nuż&#8221;. Warto spróbować – a nuż się uda. W dawnych piosenkach ludowych tańcuje do dziś staropolska zachęta do działania – &#8222;nuże!&#8221;  <em>Podkóweczki dajcie ognia, bo dziewczyna tego godna. A czy godna, czy nie godna, podkóweczki dajcie ognia. Nuże żywo,</em><em> </em><em>nuże dalej</em><em>, bo podkówki są ze stali,</em><em>Byśmy ognia wykrzesali, nuże żywo, nuże dalej!</em><em>…&#8221;</em> Jak każdy Polak, mam w zapasie wiele takich wykrzykników jak &#8222;hejże hej, wiśta wio, won!, cyk, cip cip, cik cik, hop siup, ba, hopla hop i brrrr&#8221;. Niektóre z nich należą do rozmów ze zwierzętami domowymi, takimi jak konie, kury, psy i koty, bo one też lubią gawędzić z nami.<br />
<strong>Kołpaki, Fufajki, Walonki</strong><br />
Ironią globalnego ocieplenia jest nadchodząca zima, która w Polsce będzie malowała białe kwiaty mrozu na szybach, a w Anglii popisze się śnieżną zamiecią, oblodzonymu chodnikami i posypywaniem ulic piaskiem z solą. Dość dawno temu udało mi się kupić tutaj futrzaną czapę, którą budzę niemy podziw wśród marznących tubylców. Fufajka to chyba taki ciepły anorak, bo to bezpieczniejsze niż bobrowe futro, którego widok mógłby wywołać napad przez anty-futrowych ekologów. W Londynie nigdy jeszcze nie było tak mroźno, aby wkładać ciepłe walonki, ale w Szkocji – kto wie? Tyle, że niedźwiedzie papachy i walonki jakoś nie pasują do tych szkockich spódniczek-kiltów; nawet jeśli tubylcy noszą je teraz tylko przy świątecznych okazjach. Te męskie futrzane nakrycia głowy wciąż są konieczne w lodowatych strefach Rosji i północnej Azji, więc nic dziwnego. że mają zwykle nazwy rosyjskiego, a czasem  tureckiego pochodzenia. Kołpak i baszłyk to właśnie tureckie wynalazki; ten ostatni był rzekomo kiedyś popularnym nakryciem dziecięcych główek, bo jego długie końce owiązywano wokół szyi i do pasa. Kołpak w Polsce powędrował na koła samochodów, osłaniając wstydliwe felgi (obręcza). Te kołpaki zgubiłem kilka razy, bo trzymały się koła tylko na wcisk. Podobnym w brzmieniu był staropolski kłobuk, dawna nazwa kapelusza, a dziś to ten czarny kapelusik podhalańskich górali i Hucułów. Uszanka to futrzana czapa z klapami na uszy, bo te delikatne przyczepy po obu stronach głowy łatwo ulegają zamrożeniu i mogą odpaść, gdy tylko dotknie się ich ręką. Opatulcie się w porę, bo widmo srogiej zimy stoi za progiem. <em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,  piątek,2 grudnia 2011 ©Stefan Grass</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1098/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1098/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1098&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2011/12/03/27-spiewna-moc-codziennej-mowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>26. Wyliczanki i Ściągi dla Matmatołów</title>
		<link>http://antrim88.wordpress.com/2011/11/25/26-wyliczanki-i-sciagi-dla-matmatolow/</link>
		<comments>http://antrim88.wordpress.com/2011/11/25/26-wyliczanki-i-sciagi-dla-matmatolow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Nov 2011 21:03:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>stefan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wordjottings]]></category>
		<category><![CDATA[Gęsim Piórem]]></category>
		<category><![CDATA[liczby]]></category>
		<category><![CDATA[ściągi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://antrim88.wordpress.com/?p=1095</guid>
		<description><![CDATA[A ty, żaczku, utrapiony.do nauki przeznaczony Powiedz, co jest cztery: Cztery listy Wangelisty,trzy Maryje Jezusowe Dwie Tablice Mojżeszowe, jeden Bóg na niebie A na ziemi Pan. Takie wyliczanki i wbijanie liczb religijnym młotem do tępych głów dziecięcych było dawno temu regułą nauczania prostej arytmetyki. Dziś matematycy używają bardziej subtelnych metod prania humanistycznych mózgów, które docierają [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1095&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin:0;"><span style="font-size:11pt;"><span style="font-family:Times New Roman;"><em>A ty, żaczku, utrapiony.do nauki przeznaczony</em><br />
<em>Powiedz, co jest cztery:</em><br />
<em>Cztery listy Wangelisty,trzy Maryje Jezusowe</em><br />
<em>Dwie Tablice Mojżeszowe, jeden Bóg na niebie</em><br />
<em>A na ziemi Pan.</em><br />
Takie wyliczanki i wbijanie liczb religijnym młotem do tępych głów dziecięcych było dawno temu regułą nauczania prostej arytmetyki. Dziś matematycy używają bardziej subtelnych metod prania humanistycznych mózgów, które docierają do nas choćby w ciekawych  matma-blogach . Wielu matematyków w naszych czasach to w gruncie rzeczy krypto-humaniści, którzy przemycają swoje algebraiczne abrakadabry w poezji, felietonach i youtubach.  Humanistom jest dużo trudniej wyzwolić z siebie uwięzionego matematyka-mistyka, bo kabalistyka, numerologia i inne bezdroża liczbowe, gdzie błąkają się wróżbici Nowego Wieku, nie są i nie mogą być traktowane poważnie przez naukowców, mimo że pod grubym pokładem bzdur często kryje się prastara wiedza mędrców, zagubiona w legendach i bajkach o siedmiu górach za siedmioma rzekami. Matematyk to mistyk z definicji, jak to pięknie określił poważany filozof Leszek Kołakowski: „<em>jest w matematyce rodzaj metafizycznej siły przyciągającej, która z nauką, a tym bardziej z umiejętnością rozwiązywania równań, nic wspólnego nie ma, a która &#8211; rzecz podziwienia godna &#8211; pokrewna jest tej sile, jaka promieniuje ze znanych nam przekazów doświadczenia mistycznego.” </em> Kołakowski przyznał, że nie wie co to jest całka i nie pamięta definicji sinusa, ale potrafił dostrzec w matematyce to właśnie co ma taką fatalną atrakcję dla wielu mistyków.<br />
Moje pożycie z liczbami przeszło przez wiele nieporozumień, ale dziś jesteśmy na stopie pokojowego rozejmu. One mają mój numer daty urodzin (8), a ja powoli poznaję ich mistyczne właściwości. Wiem np że dwa jest kobiece, bo jest parzyste, magnetyczne, przyciągające i symetryczne. To, że jest także początkową liczbą pierwszą i jedyną parzystą, sugeruje liczbowe dziwactwo albo tajemniczość jej istoty. Są tacy, którzy twierdzą, że 2=0, bo liczenie zaczyna 3, jako prawdziwa liczba pierwsza. Jeden to w ogóle się nie liczy, bo to taka macierz wszystkich liczb.Trzy lubi udawać nieparzystą męskość, ale jest potomkiem 1+2, więc to raczej liczba-hermafrodyta, neutralna liczba pierwsza, która jest  liderem bo potrafiła stworzyć trójkąt z dwoch raczej niezaradnych rodzicieli. Cztery to kwadrat na którym można zbudować chałupę, a nawet wznieść trójkątną piramidę. Pięć to palce, magiczny pentagram (symbol białej i czarnej magii), platonizm ,Leonardo da Vinci (rysunek pentagram /człowiek). Nie mam zamiaru wyczerpywać ani siebie ani czytelników przeglądem wszystkich liczb, ale dodam jeszcze jedną, która wiąże się z dziesięcioma palcami: liczbę 11. Każdy potrafi liczyć do 10, bo ma 10 palców. Ale jedenaście to była liczbą., którą człowiek musiał sobie wyobrazić. Hebrajskie słowo <strong>ashteh</strong> ma trzy znaczenia: jedenaście, myśl i błyszczący. Aby zrozumieć znaczenie tej liczby trzeba było widocznie mieć błyskotliwy umysł. Może dlatego rok 2011 jest dla mnie tak trudny do rozszyfrowania.</span></span></p>
<p><strong>Brykanie Ściągawek  </strong><br />
Jako żaczek utrapiony nie miałem talentu do zapisywania ściągawek ołówkiem anilinowym na przegubie ręki. Taki ołówek trzeba było delikatnie polizać, co było ryzykowne, bo anilina była trucizną. Stalówka umaczana w atramencie nie nadawała się do pisania na ludzkiej skórze, a wieczne pióra były kosztowne w moich młodych latach. Poza tymi technicznymi problemami ściąganie było ścigane i surowo karane przez nadzorujących nas nauczycieli, ale gdy przyszło do egzaminów z matmy, zwykle starałem się usiąść obok kolegi, który umiał żonglować liczbami i formułami lepiej niż ja. Moje ściąganie było wówczas ostrożnym zerkaniem na bazgroły mojego sąsiada, co nie było łatwym zadaniem dla krótkowidza. Uprzejmy kolega mógł zlekka przesunąć rezultaty w moją stronę, ale takie manewry też mogły dostrzec sokole oczy nadzorców. Dziś ściągi w internecie istnieją na pięciu milionach stron i noszą oficjalną nazwę &#8222;edukacyjnej bazy wiedzy&#8221;. Sztubackie występki wchłonął bez trudu świat komputerów, komórek, zawiłych programów i kodów. Egzaminowana dziatwa siedzi ze słuchawkami na uszach, ale zamiast muzyki pop płyną do niej smsy od bazy wszelkiej wiedzy, jaką jest magiczny internet.<br />
<em>Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,  piątek,25 listopada 2011©</em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/antrim88.wordpress.com/1095/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/antrim88.wordpress.com/1095/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=antrim88.wordpress.com&amp;blog=4378530&amp;post=1095&amp;subd=antrim88&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://antrim88.wordpress.com/2011/11/25/26-wyliczanki-i-sciagi-dla-matmatolow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/aa67807d2853f5f9654859ee2df2c96e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">minstrel85</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
