37.Błędne Wędrówki Stefana-Pentagrama

Stoi przede maną gigantyczne zadanie, któremu nie podołam, mimo że rzucę się z entuzjazmem w pisanie pierwszych 10 tomów Leksykonu Widuna. Projekt ten istnieje w tajemnicy od pewnego czasu w postaci oszałamiających tłumaczeń z wielu języków świata na wspaniale egzotyczną i mało znaną polszczyznę XXI wieku. Tłumaczami są inteligentne automaty internetowe, które pracowicie wydobywają z ruin Wieży Babel prastare znaczenia dawno zaginionych słów. Dziś np odkryłem po raz pierwszy nieznane mi dotychczas tajemnicze znaczenia mojego własnego imienia. Jest ich wiele i każde z nich symbolizuje jakąś energię, ukrytą w pozornie niepozornym słowie. Nie mam zamiaru nudzić was szczegółowym opisem moich semantycznych symboli, bo zostawiam to sobie na pierwszy rozdział Leksykonu. W dużym skrócie, Stefan (Wieńczysław, Isztvan, Etienne, Steven, stef) to także kolumna, słup, podpora, litera, pisanie, laska, drąg, kij pielgrzyma, berło, wieniec wawrzynowy, korona zwycięzcy w igrzyskach, element, bożek, winogrona, pałeczka dyrygenta, buława, drzewce, rózga, sztab, personel, pentagram, nuty i mieszanina gipsu i fibry jako materiał na ornament. Te słowa-symbole, ukryte w wielojęzycznej etymologii, to wykopaliska, które nie pojawiłyby się w mojej świadomości, gdybym nie zabrał się do studiowania tych zabawnych tłumaczeń webowych. Oczywiście, że one istnieją od wieków w naszej podświadomości, gdzie sny znajdują przędzę swoich opowiadań, ale to inna historia. Pole semantyczne każdego słowa jest olbrzymie i zwykle prowadzi do wielu innych kręgów znaczeń. Pentagram pasował mi jak ulał, bo liczba pięć łączy się naturalnie z ósemką, moją liczbą urodzinową, a ten symbol znalazłem w „błędnym” tłumaczeniu jednego z wielu znaczeń angielskiego „staff” jako notacji muzycznej (pięciolinia) na polskie „personel”, co z kolei powiodło mnie do Włoch, gdzie ten termin nazywa się „il pentagramma”. Moja kariera też skryła się w tym „personelu pięciokątnym”, bo ang. „editorial staff” to „ „zespół redaktorski”, do którego dotarłem, podpierając się kijem pielgrzyma i znalazłem się w swoim elemencie. Wątpię czy ktoś cokolwiek zrozumiał z tych zawiłych wywodów, ale czuję że coś spadło mi z serca (na odcisk) Dobranoc. PS. Ten wpis umieściłem najpierw pomyłkowo na Wokabularzu z datą 2 marca, ale skopiowałem go teraz na Uroczysko gdzie miał się ukazać i jest tam teraz z moją jutrzejszą datą. Co za uciecha żyć równocześnie dziś i jutro. 🙂

Reklamy

Komentarzy 10 to “37.Błędne Wędrówki Stefana-Pentagrama”

  1. nyema Says:

    dlaczego mamy rozumieć? ja nigdy nie rozumiem, wchodzę do środka i czuję po obu stronach, a także z góry, z dołu i z ukosa, że winogrona, bożek, pałeczka dyrygenta, a nawet pentagram i personel z jednej zrobiony jest nuty, i dźwięczy jakbyś to Ty uderzał w dzwonki, jedna runda leksykonu za Tobą, dzień dobry:)

  2. stefan Says:

    nyema: to ja próbuję sam jakoś to wszystko zrozumieć i znaleźć kluczyk do zawoalowanych znaczeń. To jest semantyka Atlantów albo nawet starsza. Cieszę się, że słyszyst srebrzyste zwonki 🙂

  3. nyema Says:

    słyszę:) mam dzwoneczek w drzwiach:)
    dzień dobry, bo wczoraj to jednak nie…
    znajdziesz kluczyk? potrzebne kluczyki? bo ja nie wiem…

  4. nyema Says:

    nyema tego, co napisałam wieczorem, nyema!!!

  5. nyema Says:

    o kluczykach!

  6. stefan Says:

    nyema: Dzień dobry! znalazłem w spamach, bo ten komp nie zna mnie i nie powiadamia gdy coś wleci do spamu a ja nie sprawdzam. Wczoraj był zabawnie okropny dzień ostrych pogotowiów. Może dlatego że 3-3-3? Wpis był nieudany bo musi być inne podejscie a ja byłem powalony na obie łopatki i zgubiłem kluczyki. Dziś powinno być lepiej. Kciuki! 🙂

  7. nyema Says:

    napisałam duży koment i wyleciał w powietrze, wyleciał na moich oczach, frunął nie w tę stronę co trzeba i zgasł…
    nie mogę napisać drugi raz tak samo i w ogole muszę iść…
    w piśmielinearnym jest opisana moja wielodniowa tajemna udręka, co mam z tym blogiem, jak on się sam przemienia…

    darwinizm

    życzę Ci dobra i 4+3+3=1, idzie nowy początek, tak?

  8. stefan Says:

    nyema: zajrzałem i mogę Ci tylko powiedzieć, że mój komp robi dokładnie to samo i musiałem nawet zaalarmować właściciela, że pojawiają się jakieś przedtem nieznane i niewidziane napisy na desktopie, komputer czasem gaśnie nagle i znowz błyska. Jedyne tłumaczenie, to że pewne osoby (np Ty i ja) produkują jakąś elektryczność nie z tego świata i to wyprawia hece na komputerze. Cierpliwości. 🙂

  9. nyema Says:

    nie mam siły opisać, jakie nieopisane rzeczy wyprawiał od wczoraj mój komp, a ja go tak lubię….
    może naprawdę „pewne osoby”…??? idę w górę tej rzeki, widzę następną notkę

  10. stefan Says:

    nyema: wiem tylko, że mój komp był w sklepie komputerowców na chodzie przez pięć godzin i zachowywał się normalnie. Odesłali do producenta bez komentarzy. Ciekawe co będzie gdy Walenty wróci na łono hehe 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: