41. Idę Łowić Ryby Snów

Co za dużo, to niezdrowo. Dwuznaczniki z obcych języków tworzą zabawne, zdumiewające, czasem odkrywcze pomyłki webowej polszczyzny, ale co z tego? Automat zawsze będzie robił takie pomyłki, a „myślący program komputerowy” to, jak dotychczas, gruszki na wierzbie. Może jakiś nowy temat sam się tutaj przyturla, może nie. Mój pożyczony komputer ma dość ograniczone możliwości, a walnięty Walenty zniknął beż śladu 12 dni temu i nie wiem kiedy wróci, a gdy to się ewentualnie stanie, to będzie pewnie wymagał sporo pracy nad przywróceniem wszystkich plików z backupa. Chwilowo Wokbularz jest w stanie wiosennej drzemki i będzie próbował złapać Rybę Snów na haczyk blogowy. Czy się uda czy nie, czas pokaże. Dzięki za cierpliwy współudział w tworzeniu pierwszego tomu Wokabularza i jego 40 rozdziałów. Au revoir.

Reklamy

Komentarzy 6 to “41. Idę Łowić Ryby Snów”

  1. nyema Says:

    czekam na kolejne odsłony, mnie się podobała współpraca guglowa:)

  2. stefan Says:

    nyema: dzień dobry. Mnie też się podobała współpraca, ale zgubił mi się cel tej zabawy. Możliwe. że teksty były zbyt rozwlekłe i trzeba było skracać do tych najbardziej nieprawdopodobnych znaczeń. Ale takie edytowanie pochłania dużo cennego czasu, a z tym u mnie krucho, niestety 😦

  3. nyema Says:

    było wszystko wspaniale, to jest notatnik, ja sobie wyedytowywałam jakąś ścieżkę przez ten bezmiar – a jeśli tylko będziesz miał dość czasu, dla Ciebie sens się znajdzie w mgnieniu oka,
    dobrego popołudnia:)

  4. stefan Says:

    nyema: w obecnej sytuacji mało energetycznej, robię notatki o angielskcih słowach, które maja dwa lub więcej znaczeń, a robot zawsze wybiera takie, które nie pasuje do treści! Np.ang. leaves-liście, albo he leaves- „on opuszcza”. Wedle robota zwierzęta jedzą trawę i opuszcza. Ale nie w zimie bo wtedy opuszcza opuszczają drzewa i spadają na ziemię. O tym można napisać haiku 🙂

  5. nyema Says:

    sugestie robota są bardzo dobre, tak, haiku też byłoby bardzo dobre, ja bym spróbowała opuszczać liście do haiku, ale nie mogę się skupić na niczym…
    notatki o słowach to bardzo metanotatki;)
    dobrego popołudnia, znowu popołudnie!!!

  6. stefan Says:

    nyema: przyszło mi do głowy, że Walenty to moje drugie Ja. On jest teraz w leczeniu i wygląda na to po 12 dniach, że nikt nie ma pojęcia co mu dolega. To tak jak ja. Moje dochtory też nie wiedzą, a ja się próbuję sam naprawić szpinakiem, bananami i takimi tam. Ale skupić się na czymkolwiek też trudno. Ot, ludzko-komputerowa dola 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: