80. Maceira Po Pełni Księżyca

Maceira-Jabłoń jest rośliną typową Hong Hongu, fazim Inka leczniczych herbaty, która powiedziała, że po wypiciu przodków odrodzić się w postaci zwierząt, którzy zaatakowali miasto, w dni pełni księżyca, a następnie powrót do ich grobów, jak gdyby nic się nie stało. Później jabłko został opracowany w czasie. Miała pierścienie na tułowiu (pniu) i małe plamy na gałęziach, powiedział, że były plamy krwi, które pojawiły się, gdy oferta nie była oferowana do niej, była mięsożernych i jedli ludzkie mięso (mężczyźni). Inkowie wierzyli, to opowieść o micie do czasu, aż pewien człowiek, imieniem Aufredo i nie zgodził się z tym. Obserwował roślin na czasie i zobaczyć, czy ona wtedy również rozwiniętych, wydaje różne kolory w jego oddziałów, a kiedy padał deszcz roślin wzrosła ogromnie. Dzisiaj nie jest już tak.

Reklamy

Tagi: ,

Komentarzy 10 to “80. Maceira Po Pełni Księżyca”

  1. signe Says:

    dzisiaj nie jest już tak!!! ale herbata przodków.. herbata wypitych przodków…
    poza tym niezupełnie nie jest, rosliny po deszczu wciąż wzrastają ogromnie i mają pierścienie na tułowiu!!!
    taktak:)

  2. stefan Says:

    signe: nie wiem co to jest, ale gdy czytam to co piszesz to śmieję się, a gdy czytam po wpisaniu to jestem poważny. 😮 Skondesowana powtórka kilku ważnych punktów działa widocznie jak mocne wino bez dodatków. Dzisiaj jest już inaczej 🙂 PS. ciekawy ten awatarek, dzięki za wyjaśnienie na które odpisałem.

  3. signe Says:

    z całą powagą wpisujesz te rzeczy? może dlatego wpadam tu i od razu śmiech mnie bierze ze śliczności tego:) i szkoda, że to nie jest jedyna rzecz, którą się zajmuję, przychodzenie tu, aby kondensować śmiech:)
    bo jest go tu znacznie więcej, mocne wino!!!
    dziś jest już inaczej, cieszę się, że lubisz ten awatarek, chociaż nie miałam nawet tyle czasu, żeby sprawdzić, jaki przedstawia on heksagram, wciąż coś opracowuję w czasie, na razie!!!

  4. stefan Says:

    signe: Oczywiście-z jak najpoważniejszym skupieniem! A skondensowany śmiech to świetne lekarstwo na ten nasz zastygnięty wszechświat. Bardzo interesujące to wszystko co piszesz w śnieniu, ale nie komentuję bo nie wiem jak. Ja widzę te liczne wszechświaty w słowach wszystkich języków, które są jak kosmiczna łamigłówka, która tworzyła obraz w czasach Babelu, ale rozleciała się na kawałeczki. 🙂

  5. signe Says:

    są liczne wszechświaty niezupełnie równo równoległe, to ludzie czują,
    jeśli chcesz mi coś powiedzieć o tym, co piszę, to w którymkolwiek miejscu, gdzie lubisz być, przeczytam:)
    a jeśli nie masz takiej naglącej potrzeby, to nie pisz, błagam, lepiej zrób w tym czasie nowe znalezisko:)
    wiem, że czytasz, ale wydaje mi się ważniejsze, że ja (!!!) czytam u Ciebie …

  6. signe Says:

    patrzę na ostatnie zdanie i trochę się lękam, co wyczytasz, prosiłabym zawsze o naciąganie moich wypowiedzi ku bezmyślnemu dawaniu wyrazu radości, że mogę czytać Twoje blogi:)

  7. stefan Says:

    signe: doskonale rozumiem co miałaś na myśli i zgadzam się z tym bez zastrzeżeń. Dla mnie Wokabularz to schronisko i tutaj mogę sobie wypisywać co chcę, bo mam tylko jedną wierną i uzupełniającą moje myślenie komentatorkę. I tyle 😀

  8. stefan Says:

    signe: to co cytujesz i komentujesz o wielości światów przemawia do mnie b.silnie i otwiera zrozumienie. Kwantalny świat znam od dawna ale daleko mi jeszcze do jego zrozumienia. Fraktale to znowu inny kąt spojrzenia na te wieloświata. Tak jak Jungowskie synchronizacje. Nasz świat jest złudzeniem zmysłów, bardzo prymitywnych ale adekwatnych instrumentów postrzegania i rejestracji w komputerze mózgowym. Na początku było Słowo i tutaj tkwi moja „obsesja” semantyczna Weź to jako mój mały koment do wpisów w śnieniu.:)

  9. signe Says:

    dobrze:) dzięki:) mogę tylko podglądać Twoją obsesję słowną i czuję, że są w słowach jakieś światy wcale nie oddzielone językami tylko nimi raczej powiązane, na razie daleko mi do pojęcia tego, ale Ty pokazujesz, że oprócz wieży Babel jest prawdopodobnie piękna i niewidzialna sieć słowna nad pałacem Indry:)
    oj, no:)
    płyną różowe chmury trzy, na pewno to coś znaczy!!!

  10. stefan Says:

    signe: dziwne, ale ładne zjawiska tam, hen, na Twoim niebie. Trzy różowe obłoki to bardzo dobry omen, oby Ci się spełnił jak najszybciej. A co znaczą to będziesz wiedziła gdy się spełni to co ma być Dobranoc i uściski za miłe słowa o pałacu Indry. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: