88. Demencja i Mroczny Czas Opiekuna

Reportaż w dzisiejszym BBC, którypojawił się jak  jakiś dziwny zbieg okolikczności. Są podobieństwa i różnice. Jak zwykle. Był taki czas, że ja też zastanawiałem się czy nie wysłać K do Domu Opieki. Cieszę się teraz, że nie wybrałem tej opcji, bo ostatnie 17 lat było dla mnie wspaniałą lekcją uczenia się anielskiej cierpliwości i takich tam  różnych odkryć o sobie samym. Nie ma tego złego… Dobranoc.
„W dniu pogrzebu swojej żony, Bruce Bovill oddał hołd dla kobiety, którą stracił przez wiele lat do demencji. Jan Bovill zmarła w domu opieki w Hampshire 11 dni temu, w wieku 69 lat. Ona rozwinęła się demencji w średnim wieku – jej mężem pierwszy zauważył możliwe objawy 25 lat temu. Bruce, 63, współpracował z Towarzystwa Alzheimera aby naświetlił na wyzwania bycia opiekunem. Jan nie była demencję do 1998 roku. W tym momencie  Bruce zwrócił się do lekarza by jej nie powiedzieć Wyjaśnił: „Była na to zbyt daleko, w celu zdiagnozowania jej pomóc, a ja czułem, że nie może poradzić sobie dobrze. „To był bardzo mroczny czas. Jan  miała istotne napady wymyślania. Atakują osoby im najbliższe.”Ona nie wie, że zawsze starałem moje najlepsze, co było trudne.”Ludzie z otępieniem są tak zajęte walką , że nie ma miejsca na subtelności radzenia sobie  nawet z ich bliskich. To jest taką wielką walkę.” W 2001 r., Bruce miał coraz większe trudy sobie z opieką nad żoną i  w styczniu przeniósł ją do domu opieki Homefield House w Hampshire.
Bruce powiedział: „NHS dostaje dużo kija, tak samo jak domy opieki. Byliśmy tak bardzo szczęśliwy, aby Jan w domu taki dobry, a także do jej opieki finansowane przez NHS.””Jestem dozgonnie wdzięczny za to, bo zostawił mnie w stanie być moją najsilniejszą dla Jana i dać z siebie najlepsze dla niej.”

Reklamy

Tagi:

komentarzy 6 to “88. Demencja i Mroczny Czas Opiekuna”

  1. signe Says:

    dzięki, że to napisałeś!

  2. stefan Says:

    signe: tak sobie myślę jednak, że bycie opiekunem na odległość może być w pewnym sensie trudniejsze niż bycie na miejscu, bez konieczności podróżowania i marnowania czasu. Ale to pewnie zależy od opiekuna. Na marginesie diagnozy demencji, mam poważne podejrzenia, że JK cierpi na nią i ani sam o tym nie nie wie ani mu nikt nie powie. Smutne.

  3. signe Says:

    nie wiem, co masz na myśli z opiekuństwem na odległość?
    i bardzo mnie interesuje, jakie subtelne objawy demencyjne zauważyłeś u JK, bo wiem, że alzheimer wcale nie zaczyna się od zapominania słów i gdzie się położyło klucze, ale tak naprawdę nic o tym nie wiem – gdzieś to może dałoby się przeczytać i jestem bliska poszukiwań mimo braku czasu…
    i widzę te 17 lat, które napisałeś……..
    i oczywiście zwiodły mnie rano jasne błyski, bo już zdążyło się zrobić to co było ostatnio…
    dobrze, że masz ciepło:)

  4. stefan Says:

    signe: on umieścił żonę w domu opieki gdzie była przez 9 lat, ale twierdził że to ułatwiło mu być jej opiekunem. Był opiekunem „na odległość” czyli odwiedzał ją ale się nią opiekował, tylko w sensie wizyt. JK nie pamiętał słów hymnu, co było może pierwszym sygnałem, że z jego pamięcią było coś nie tak. Od śmierci Lecha pogorszyło mu się bo zmienia historię wczesnych lat i nie zdaje sobie sprawy, że Lech miał zupełnie inną pamięć o tamtych wydarzeniach i jak mu teraz udowadniają inni, on albo kłamie celowo i zaprzecza temu co kiedyś mówił Lech albo po prostu cierpi już od kilku lat na demencję. To mi się wydaję bardziej prawdpopodobne, zwłaszcza po szoku straty bliźniaka.
    Ale diagnozę może postawić tylko psychiatra. JK nie ma nikogo w swoim otoczeniu kto byłby na tyle odważny aby mu zasugerować badania. Jemu może się nawet wydawać, że BK ukradł mu prezydenturę. Demencja to napady halucynacji i agresji, czego on jest przykładem. U Ciebie pogoda poprawi się po weekendzie 🙂

  5. signe Says:

    dzięki, tego wyjaśnienia mi było trzeba, po czym poznać (ewentualnie),
    a ten człowiek, który opiekował się żoną w ten sposób na odległość to jednak moim zdaniem bardzo „inaczej” się nią opiekował, bo najważniejsze jest jednak w tym, co się dzieje razem…
    zagadkowy sposób, raczej mi trudno wierzyć

  6. stefan Says:

    signe: niestety, demencja często ukrywa się pod potocznymi frazami: pan zapominalski, dziurawa pamięć, starość itp K miała problemy z pamięcią od wielu lat, ale ja to lekceważyłem jako roztargnienie itp JK nie lubi banków, bo to wymaga jednak pamiętania wielu spraw, czego on nie potrafi. Jedną z cech demencji są napady agresji, gdy chory widzi w każdym wroga. Współczucie jest bardziej na miejscu niż walka z chorym starszym panem. Z polityków bryt. premier Harold Wilson i prez Reagan obaj cierpieli na demencję od lat ale też ludzie to ignorowali albo dowcipkowali na ich wpadki. Nie jestem pewien czy nasz obecny prezydent z wieloma wpadkami też nie ma początków Alz. Masz rację, że ważne jest to co się przeżywa razem. Dom opieki dla pacjenta to ucieczka dla opiekuna, bo nie każdy potrafi sprostać wymaganiom.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: