7. Wędrówki w Świecie Na Niby

Gdy codzienna rzeczywistość skrzeczy jak sroka na płocie rozczarowań, uciekam do tej krainy czarów zwanej rzeczywistością wirtualną albo I-3 w języku komputerowców: Interaction (interakcja) + Immersion (zanurzenie)+ Imagination (wyobraźnia). Internet czyli sieciowe omamienie, globalna biblioteka wszechwiedzy dla milionów, dżungla pełna wilczych dołów (wirusy). pułapek (oszuści) i niebezpieczeństw dla niewiedzątek, ale także wspaniałe miejsce pracy dla pisarzy, biznesmenów, reklamiarzy, nieśmiałków i samotnych ludzi, dla których otwiera furtkę do „drugiego życia”. W świecie wirtualnym wszyscy są na „ty” (prócz licznych Polaków, którzy nie oswoili się jeszcze z neutralnie angielskim „ju” (you), bo „dane osobiste” kryją się pod kobiercem pseudonimów, awatarków i blogowych kamuflaży. Psycholodzy twierdzą, że ta wirtualna niewidzialność osłabia normalne zasady współżycia społecznego, co często wywołuje agresję w dyskusjach, wulgaryzm, ale także nawiązywanie wirtualnych przyjaźni, prowadzących do rzeczywistych spotkań w realnym świecie. Randki w ciemno mają swoje „ujemne plusy”, jak np uwodzicielska 25-letnia internautka, która nagle ujawnia się jako znudzony 75-letni emeryt. Nie mam zamiaru nudzić moich czytelników zwiedzaniem wszystkich zakamarków tego świata na niby,  ale wspomnę tutaj znany już psychologom i psychiatrom „siecioholizm”, który ma nawet naukową nazwę „zespołu uzależnienia od internetu” (Internet Addiction Syndrom).W ten nałóg wpada zwykle młode pokolenie internautów, oplątane mackami komputerowych gier, chociaż każdy kto codziennie spędza przy komputerze wiele godzin jest albo sieciowo uzależniony albo traktuje go jako narzędzie pracy.  Klawiatura zastąpiła maszynę do pisania, a wyszukiwarki webowe znajdują mi potrzebne informacje w kilka sekund i nie muszę już marnować czasu w bibliotekach. Poza pisaniem, moim ulubionym zajęciem jest szukanie nowych słów i podróżowanie po całym świecie na grzbiecie mojej małej „myszki”. Słowa i miejscowości, zwłaszcza w moim rodzinnym kraju, często tworzą ten magnetyczny pociąg, w który wsiadam bez wahania i jadę wirtualnie do celu. Dziś zawędrowałem na Mazury i Warmię, bo tam pociągnął mnie Ządźbork, znany dziś jako Mągrowo – miasto pastora Krzysztofa Celestyna Mongrowiusza, językoznawcy i obrońcy polskości pod zaborem pruskim. Od tej siedziby powiatu, której herbem jest lewa łapa czarnej niedźwiedzicy, polazłem w stronę pięknego Pojezierza, gdzie dech słowoluba zaparly mi cudaczne nazwy jezior, od wielkiej Śniardwy i Mamry do mniejszych, rynnowych wód takich jak Czos, Kot i Piecuch, Pogubie Wielkie i Łuknajno. Nazwy okolicznych rzek są równie urzekające: Szkwa, Pisa, Pregoła, Łyna i Węgorapa! Po orzeźwiającej kąpieli w tym nazewnictwie mazurskim, zwinna Myszka pogalopowała w stronę gminy Piecki i znalazła wioskę Krutyń, która usadowiła się na szlaku spływu kajakowego, podsuwając mi intrygujące słowo – sztakerzy. Nie znacie tego słowa? Ja też nie, bo nie byłem nigdy na mazurskim spływie kajakowym. Sztaker to nie bylejaki przewoźnik, który na rzece Krutyni pcha pychówke z turystami długą pryką i zabawia ich opowiadaniem legend – po polsku, a także często po angielsku i niemiecku. W świecie wirtualnym żyją słowa, o których nigdy bym nie wiedział, gdyby nie przyfruwały  na ekran monitora jak pterodaktyle z Jurajskiego Parku. Dziś, w powrotnej drodze z tej krainy czarów sieciowych, poszedłem w olsy – las olszowy, gdzie znalazłem wiele wirtualnych roślin o poetycznie pięknych imionach: psianka słodkogórz, pępawa błotna, turzyca nibyciborowata, sit rozpierzchły, kuklik i na deser przytulia błotna. O każdej z nich można dowiedzieć się wielu intymnych szczegółów z ich życia, jak np o tym, że ta patriotycznie polska turzyca na niby”bardzo odporna i zimotrwała,  ma niebiesko-zielone liście, atrakcyjne zwisające kłosy i lubi błotniste miejsca.” Dalej nie będę się zagłębiał w ten okaz sitowia na oczkach wodnych, bo trzeba jednak czasem wrócić do naszej codzienności. Dodam tylko, że w ocenie znawców ” wspólną cechą łączącą tą grupę roślin jest przystosowanie do często niekorzystnych warunków życia”, a to bardzo prrzemawia do mojej emigranckiej duszy.

Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim piątek, 8 lipca 2011 © Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone

Reklamy

Tagi:

Komentarze 4 to “7. Wędrówki w Świecie Na Niby”

  1. signe Says:

    Ale Stefanie!!! byłeś na moim ulubionym terytorium, to moje miejsca dziecinne, Węgorapa płynęła pod moim domem, wiem dobrze jaka jest, jak górski wzburzony potok zawsze zimny, co dalej się z nią działo nie wiem, nadal płynie chyba w górę mapy:)
    Prawie wszystkie te nazwy są mi znane naocznie i to cud, że mogłeś się tam wyprawić, no nie, Ządźbork nie jest mi znany.
    A tytuł jest Wędrówki na Niby!!! Nie, nie ma Niby, to co opisałeś jest Naprawdę,
    dziękuję Ci!!!

  2. stefan Says:

    signe, no, popatrz! ja sobie powędrowałem w świat na niby, gdzie mnie pociągnęła Węgorapa i znalazłem się pod oknem małej signe. :-D. Masz rację. Nie ma światów na niby,bo fszędzie, żyje czyjaś pamięć, a to już prawdziwe miejsce. Ale teraz ile zobaczę signe, to coś pstryknie zimną Węgorapę.Czy łapałaś tam węgorze na kolację? 😉

  3. signe Says:

    tak, pamięć to prawdziwe miejsce!
    nie wiem, kto łapał węgorze, nawet nie wiem czy w tej rzece, bo to rzeka mała, tzn. dość płytka chociaż długa i rwąca,
    było dużo różnych ryb do jedzenia, ale najbardziej pamiętam straszliwego szczupaka wielkości dorosłego człowieka, tak mi się przynajmniej wydawało…bo oprócz Węgorapy są tam przecież jeziora jedno obok drugiego obok trzeciego…

    dobranoc:)

  4. stefan Says:

    signe, w pamięci działają chyba jakieś dziwne magnesy, które łączą się w misterne powiązania poza naszym zrozumieniem. Tak jak moja wędrówke w okolice Twojego dzieciństwa, o czym świadomie nie wiedziałem.
    To ci był Szczupak! wszystkie małe rybki w tym jeziorze odetchnęły z ulgą, że pozbyły się rybożercy. Następny felieton dopiero w sobotę, bo Dziennik ma pierwszeństwo publikacji. Dobranoc 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: