30.Kantyczki i Stara Pastorałka

To mamy za wszystko zdrowie
Co on nam w kazanie powie…
A dam li dobrą kolędę,
Że z nogami w niebie będę.”
Rej: Rozmowa lwa z kotem

Mała książeczka nie miała okładek, jej stronnice były pożółkłe i rozlatywały się, bo nici na grzbiecie były zwiotczałe i naderwane tu i tam. Druk był miniaturowy i ledwie czytelny, ale te stare Kantyczki zawierały z pewnością setki popularnych pieśni kościelnych i dziś zapomnianych już kolęd ludowych. Nie wiem skąd się wzięła w domu mojego dzieciństwa. Może jedna z licznych ciotek-dewotek kupiła ją kiedyś na odpustowym jarmarku i dała mamie jako prezent pod choinkę, a może babcia dostała ją w spadku po swojej babce. Pamiętam tylko, że moja starsza siostra-polonistka czytała na głos niektóre z tych starych kolęd i cała rodzina zaśmiewała się ze staroświeckiego języka i częstochowskich rymów. Było tam sporo o pasterzach i jedna strofka utknęła mi w chłopięcym mózgu: Biegł Wojtek bez portek po śniegu, po grudzie,Cieszą się, śmieją się, u cha cha cha, ludzie”. Wstukalem te słowa w gugla i ku mojemu zdumieniu i nostalgicznej radości znalazlem całą tę kolędę z Kantyczek mojego dzieciństwa. Okazuje się, że jest to pastorałka z Lubelszczyzny (“Dźwięki ze stajenki”) i to, co zachowalo się w przedziwny sposób w mojej pamięci przez tyle lat, było koncówką jednej strofy. Pośpiewajcie se, migranty, tę  starą pastorałkę z moich dziecinnych wspomnień:
„W tej kolędzie kto dziś będzie, każdy się ucieszy,/A kto co ma podarować, niech się prędzej spieszy; Dać dary z tej miary dla Pana małego, Ażeby po śmierci zbawił duszę jego. Kuba stary przyniósł dary, masła na talerzu; Sobek parę gołąbeczków, takich jeszcze w pierzu; Wziął Tomek gomółek i jajeczko gęsie, A Bartek nie miał co, dobre chęci niesie.Walek sprawiał tłuste raki nierychło z wieczora: Napełniwszy dwie kobiele biegł z niemi przez pola; Aż tu strach napotkał Walka nieboraka, Stanęły dwa wilki niedaleko krzaka.Gdy obaczył owe gady podskoczył wysoko, Wielkim strachem przestraszony wybił sobie oko. Uciekał przez krzaki, podarł se chodaki, Wilcy mu targali z kobieliny raki.Szymek wziął kozę na powróz, prowadzi do Pana; Śpiewa sobie, przyśpiewuje: dana moja dana. Koza się zerwała, powróz mu urwała,  Skoczywszy jak dzika, do lasu bieżała. On porwawszy się prędziuchno, biegł za nią przez krzaki;  Koza skacze jak szalona, spłoszyły ją ptaki. Uchwycił za ogon, trzyma ją co mocy, A koza fiknęła, podbiła mu oczy. Stach kudłaty, chłop bogaty, wziął czerwony złoty; Nie chciał się nikomu kłaniać, biegł prędko do szopy. Uderzył Jurka w brzuch, aż mu kiszki wzruszył, A Jurko go za łeb, kudły mu osmuszył.
Głupi Wojtek nie wziął portek, mówił, że lżej będzie Po kolędzie zbierać szperki, gdzie którą nabędzie. Biegł Wojtek bez portek po śniegu, po grudzie,Cieszą się, śmieją się, u cha cha cha, ludzie. Przeto wszyscy oddawajmy temu Panu dary;
Pan to dobry, wszystkim szczodry, przyjmie nas do chwały.

Wigilia – Pierwsza Gwiazdka
Mróz rzucił na szybę tajemnicze kwiaty i zniknął bezszelestnie. W mojej dziecięcej wyobraźni te iskrzące się w oknie widziadła zimowe były kwintesencją wieczornego oczekiwania na pierwszą gwiazdkę. Za oknem była tylko ciemność owinięta wokół mojej niecierpliwości jak miękki oprzęd utkany z czarnej wełny nocnych owiec.Wigilia – czuwanie na powrót słońca z czeluści innych światów – musiała być zakodowana w genach ludzkości od zarania naszego istnienia na tej planecie. Każda religia zawiera w sobie z pewnością tę mistyczną wigilię, bo łączy się ona z naszym atawistycznym lękiem przed życiem w ciemnościach, w odwiecznym mroku bezsłonecznego świata. Ludzkość jest chyba starsza niż Ziemia, planeta-koczowisko dla wędrownych szczepów gwiezdnych. Teraz błądzimy po ugorach Mlecznej Drogi w poszukiwaniu naszej nowej ziemi obiecanej. Rok w rok siedzimy o tej porze w zadumie przy oknie w oczekiwaniu na powrót  Słonecznego Zbawiciela. Serdeczne życzenia Spokojnych i Zdrowych Świąt dla Wszystkich Czytelników i Redakcji Dziennika. Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek,23 grudnia 2011 ©Stefan Grass

Reklamy

Tagi: , ,

komentarze 2 to “30.Kantyczki i Stara Pastorałka”

  1. signe Says:

    Stefanie, dobrej świąteczności, odwinięcia się tej ciemnej nocy, co prawda teraz dzień, ale szary, z mgłą gęstą jak woda jeziorna, brrr
    dzięki za reiki, zjadam małe porcje:)
    bądż zdrów

  2. stefan Says:

    signe: zdrowego Przesilenia i Powrotu do Swiatła. Ciemnośc i czarne kolory to negatywy które zakłócają i blokują energię i przywołujął choroby. Choinka powinna być zielona, wtedy leczy. Czarna – nie.
    Odrodzenia i powrotu do zdrowia z Księżycem który mknie do pełni.
    🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: