33.Dziwny Język Nagich Liter

Ach, czy już pani wie,
Moja pani, moja pani,
Ach, czy już pani wie,
Co się stało na A – B?
Boy-Żeleński: Nowinki Krakowskie
Moje codzienne obcowanie ucho w ucho z angielszczyzną sprawia, że coraz częściej podziwiam egzotyczność mojej rodzinnej mowy. Polszczyzna jest jednym z nielicznych języków, gdzie samotne litery tworzą słowa o wielu znaczeniach. W potocznej rozmowie używamy i często nadużywamy takie samogłoski jak a, e, i. o. u, a także spółgłoski: m, w, z  Inne dziwactwa to te pruderyjne frazy literowe, które brzmią tajemniczo dla cudzoziemca ( to jest do d…, g…prawda, qrd pomyliłem się). Moja stuletnia babcia miała także słowa-tabu, zastąpione prze nagie litery:  „ś – śmierć”, s-suchoty”, a gdy usłyszała jakieś niedopuszczalne słowo, to reagowała szybko zaklęciem „tfu, na psa urok”. Nigdy nie dowiedziałem się od niej, jak się objawiał albo czym był ten „psa urok”. Może chodziło tutaj o jej nerwowego kundla na łańcuchu, który zawsze warczał złowrogo na mój widok. Takie unikalne słowa często pojawiają się niespodziewanie w obcym języku, o czym przekonał się pewien uczynny Polak. Stojąca przed nim w ogonku starsza Angielka miała atak kaszlu. Nasz rodak wyjął z kieszeni mentolowe drażetki, i wręczył jej lekarstwo ze słowami „for cough”, co dla niej brzmiało jako obraźliwie chamskie „fokoff”. No, i nasz  zdumiony Samarytanin dostał po pysku. Nasi gospodarze są także wrażliwi na takie polskie słowa jak „kant, szyty ,blady, PiS” albo angielskie „pinuts, nats”, bo te nie zawsze znaczą orzeszki. Naga samogłoska A ma tyle subtelnych odcieni znaczeń, że cudzoziemiec rzadko chyba potrafi zgłębić wszystkie różnice między, powiedzmy, ” a a a, kotki dwa” albo „a to ci heca” czy partykułą wzmacniającą ” a nuż”, nawet bez żartobliwego dodatku „widelec, łyżka, talerz”. Samotne „E” występuje tylko w przedłużonym „eee, kogo to obchodzi, prócz mnie?”. Nagie I to nie tylko konieczny w polszczyźnie spójnik, ale także angielskie „ja” pisane buńczucznie dużą literą, bo Ego gra ważną rolę w angielszczyźnie, która ma pretensje do bycia globalnym językiem wszech narodów. Ile razy piszę „i” małą  literą, mój zawsze czujny program komputerowy poprawiał ją początkowo na wielkie I., dopóki nie zakneblowałem poprawiacza na amen. Inne subtelne znaczenia tej samotnej samogłoski to temat-rzeka, tak jak równie wieloznaczna samogłoska O, która jest przyimkiem, przyprawia mnie o coś, robi mnie o dużo młodszym niż jestem i służy mi także jako radosny wykrzyknik – o! to to!”. Podobnie bogatym w liczne funkcje  przyimkiem jest także U, który pozwala mi siedzieć w moim pokoju jak u Pana Boga za piecem.
Zmierzch ogonków „ąści”
Prof.Bralczyk przepowiedział w niedawnym wywiadzie prasowym całkowitą eliminację polskich liter z ogonkami w przekazach komórkowych i sieciowych. Młodzi użytkownicy elektronicznych kontaktów nie mają ani czasu ani cierpliwości na wstukiwanie ąści i ęźki, ale głównym powodem jest to, że polskie litery zmiejszają długość wpisu SMS (esemesu) ze 160 znaków do 70. Professor uważa, że młode pokolenie zdecyduje jak trzeba pisać polskie słowa w gadżetach 21 wieku i za kilka lat znaki diakrytyczne (ogonki) mogą zniknąć całkowicie. Poprawna wymowa „ąści” pozostanie nieco dłużej, ale tutaj też możemy łatwo wpaść w gwarową bezogonkowość. Kurpiowskie „bandzie – będzie”, „osmy-ósmy”, „duze-duże” itp albo mazurskie „zycie-życie”. Teksty bezogonkowe są na ogół łatwe do odcyfrowania znaczeń, jeśli mamy jakie takie pojęcie o czym jest mowa. Ale zdanie „bylem dzis w sadzie” może wywołać odruchowe pytanie: ” i co? wpakowali cie do wiezienia?” Oczywiście, mój  bezogonkowy rozmówca tylko zbierał jabłka w ogrodzie i dlatego osadzilem/osądziłem jego esemesa blednie/błędnie.Mój przytępiony angielszczyzną słuch często sprawia, że pisząc po polsku robię błędy ortograficzne, bo np wymowa litery „w” brzmi głównie jak „f”. Dlatego piszę fszendzie, fszyscy, fprost, dopóki nie otrząsnę się z takich ortograficznych koszmarów. .
Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek,13 stycznia 2012 ©Stefan Grass

Reklamy

Tagi: , ,

komentarze 2 to “33.Dziwny Język Nagich Liter”

  1. signe Says:

    bardzo pouczający i dźwiękonośny felieton,
    akurat miałam do czynienia z nadrukowanym psem w bloxie, więc wiem co to psa urok,
    ależ fantazje literowe, ale to wszystko jednak angielska prawda, wiesz, ten angielski jest jednak dziwny…

  2. stefan Says:

    signe: urok Psa który znam od dawna. to jego pamiętniki:) Angielski jest dziwny, ale można się do niego przyzwyczaić. Tak jak do polskiego, który nie ustęouje mu w dziwactwie. Czy w Polsce jest ktoś kto nazywa się ącki czy mi się przywidziało? 😮

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: