50.Bocian Seksuolog i Pelargonia

Stoi zdala zamyślony bocian
Był w Egipcie, wrócił od piramid
Faraonów nędzę znając, duma
O robaczku, o wężu…i o człowieku.”
C.Norwid: A Doria ad Phrygium
Dawno temu, jako nastolatek na wakacjach w podlubelskiej wsi, wlazłem przypadkowo w sejmik bocianów. Idąc przez las, usłyszałem jakiś hałas na pobliskiej łące i gdy rozgarnąłem krzaki, ujrzałem gromadę debatujących bocianów i dwóch stojących na straży długodziobów.Ochroniarze dali mi niedwuznacznie do zrozumienia, że moja obecność jest niepożądana.Bociani klekot to ich jedyny sposób wyrażania swoich opinii,  w czym nie różnią się tak wiele od naszych sejmowych dyskusji.Różnica jest głównie w celu takich spotkań. Dla bocianów sierpniowe sejmiki są wzajemną lustracją sprawności emigracyjnej. Ich zbiorowa podróż do ciepłych krajów jest długa i wyczerpująca i dlatego „inaczej skrzydlate” osobniki tracą prawo do wspólnego odlotu i muszą przezimować w kraju ich osiedlenia, często pod opieką dobrych ludzi. Bocian, to jeden z niewielu ptaków, który nie tylko cieszy się od wieków ludzkim szacunkiem i ochroną, ale także zyskał sobie legendarną opinię jako wzorzec cnót, godnych naśladowania. Jego postać nie jest specjalnie imponująca, raczej komicczna. Mimo, że ma długie nogi, nie potrafi biegać i tylko kroczy majestatycznie albo stoi na jednej nodze, udając mędrca pogrążonego w medytacji. W XVI wieku, flisacy dali bocianowi dowcipną ksywę „ksiądz Wojtek”, bo pasowało do tego jego upierzenie: biała komża skrzydeł i czarna sutanna dolnych lotek. Jako skrzydlaty seksuolog, popularnie zwany bociek ułatwił rodzicom odpowiadź  na żenujące pytanie dzieci: „skąd ja się wziąłem?”. Oczywiście, przyniósł cię bocian i wrzucił prze komin do pokoju, a babcia zaniosła cię do mamy. Aby potwierdzić to eufemistyczne kłamstwo, pokazuje się dziecku wysoko lecącego bociana z wierzgającą nogami żabą w dziobie i mit staje się prawdą. Źródła tej wstydliwej interpretacji narodzin tkwią w prastarych słowiańskich wierzeniach, w których bociany odlatywały przed zimą do Wyraju, nieznanej krainy duchów. Na wiosnę wracały, przynosząc w dziobach „wele”- powracające do życia na ziemi nowonarodzone dusze ludzkie.Noworodki często mają na karku, na czole albo na ramieniu czerwone plamki w kształcie litery V czyli tzw popularnie „uszczypnięcie bociana”, spowodowane niezbyt wygodną podróża malucha w jego twardzm dziobie. W starożytności bocian był symbolem ludzkich cnót. jednożeństwo, zadomowienie, opieka rodzicielska nad pisklętami i szacunek dla starych ptaków. W Rzymie istniało „prawo bocianie” (lex ciconia) , które zobowiązywało młode pokolenie do opieki nad geriatrycznymi niedobitkami rodziny. Grecy mieli podobne prawo zwane Pelargonia, dziś to nazwa ładnych kwiatów, ale dawno temu od greckiej nazwy bociana – pelargos.
Miecz  i Kądziel
Moja żona miała w domu kołowrotek z wrzecionem, kupowała worki wełny, przędła kądziel i szydełkowała swetry itp dla całej rodziny. Nasza córka mogłaby rzec, bez chwili wahania, że jej dziadek po kądzieli był Anglikiem i miał na imię Charles, a jej babka Anna po mieczu była Polką, ale dziadek Ernest był po kądzieli Łotyszem. Kilkaset lat temu nikt nie zastanawiał się nad taką genealogiczną terminologią, bo patriarchalny praszczur z mieczem w dłoni był symbolem męskości, tak jak  matriarchalna praszczura bogobojnie przędząca kądziel na kołowrotku reprezentowała cnoty matriarchatu. Zastanawiam się, jakie przedmioty codziennego użytku mogłyby dziś zastąpić ten miecz i kądziel naszych przodków płci obojga.Symbole linii matrilinearnej są może nieco łatwiejsze, bo kobiety wciąż szydełkują, haftują, projektują, szyją i modelują modne ubiory, ale dziadek „po makijażu” brzmi nieco dziwacznie, a babcia „po szydelku” też mi nie pasuje. Po utracie miecza jako symbolu linii męskiej, machismo znalazł się w opałach. Karate? broda i wąsy? bejsbal? nic jakoś nie pasuje, bo nie każdy chłop uprawia ju-jitsu, przestaje się golić albo chodzi na mecze piłkarskie. Na jednym kobiecym blogu trafiłem na złośliwie dowcipny symbol patriarchy XXIw. – pilot od telewizora.Ten ,kto trzyma w łapie ten gadżet z wieloma guziczkami do naciskania jest władcą ekranu. Kobieta może tylko zadowolić się myszką komputerową.Dziadek po gadżecie, babcia po myszce. Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek 11 maja 2012 ©Stefan Grass

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarze 2 to “50.Bocian Seksuolog i Pelargonia”

  1. signe Says:

    hej, dziś tak śmiesznie napisałeś:) to znaczy, że mam bocianki w doniczkach, nie wiedziałam, że bocian jest pelargonią:)
    i te insygnia też, jasne, pilot na pewno jest po mieczu,
    i wiesz, coś się wyprawia w powietrzu warszawskim, jest straszny upał, a jutro ma byc nagle 12 stopni, wszyscy są źli, zachowują się okropnie, czmychnęłam,
    jak u Ciebie?

  2. stefan Says:

    signe, no, popatrz!, mnie nawet ta rewelacja nie przyszła do głowy – bociany w doniczce! świetne! dziękuję. Pelargonie przynoszą dzieci.
    Mój komp Walnety jest po twardzielu i myszce. Z upału do ziąbu? niesamowite. Dziś był piękny słoneczyn dzień only 18C i przedziwne formacje białych obłoków na niebie ,silny wiatr, krótki spacer po Wzgórzu Pierwiosnków. Jedną bitwę z biurokracją wygrałem; druga odłożona do poniedziałku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: