56.Kwiat Paproci i Sen Nocy Letniej

Nasięźrzale, nasięźrzale,
Rwę cię śmiale,
Pięcią palcy, szóstą, dłonią,
Niech się chłopcy za mną gonią;
Po stodole, po oborze,
Dopomagaj, Panie Boże.
Ludowe zaklęcie
Pogańska dusza wciąż kołacze się we mnie, tak jak pewnie w każdym Polaku, na przekór misjonarskim przekrętom, które z religijnych obrzędów Kupały zrobiły Noc Świętojańską. Cały ten czerwcowy hulajdej zaczął się od tego, że pierwsi misjonarze słabo orientowali się w naszym słowiańskim języku, ale widzieli co się dzieje w dniu najkrótszej nocy. Dziewczyny rzucały na rzekę wieńce. wyławiane przez skaczących do wody chłopaków, a potem było skakanie przez płomienie ognisk i młode pary uciekające do puszczy  w poszukiwaniu kwiatu paproci. Gdy pytali tubylców, co to za okazja, słyszeli: kupała!kupała! To kupalne, czyli zbiorowe („kupą, mości panowie!) świętowanie poganów skojarzyło im się z Janem Chrzcicielem który, jak wiemy, kąpał ludzi w rzece aby wypędzać z nich demony wody i nazywał to chrztem. Dziś tylko baptyści i neo-poganie trzymają się tego mokrego zwyczaju. W naszym klimacie włażenie do rzeki z niemowlęciem nie uśmiechało się ani księżom ani rodzicom chrzestnym, więc kościół zgodził się na kompromis polewania główki dziecięcej zimną wodą święconą. Mój wrzask przy otrzymywaniu obu imion był rzekomo tak potężny, że zgasił świece na ołtarzu. Kupała, bóstwo wody i ognia, płodności i zielarstwa, był uosobieniem letniego przesilenia, gdy słońce odnosi ostateczne zwycięstwo nad nocą. Sobótka miała kiedyś znaczenie dnia, które poprzedza jakieś święto, ale ta nazwa z pewnością przyszła do nas z misjonarskim sabatem z hebrajskiego szabasu, dnia na wylegiwanie się. Puszczanie wianków na wodę przez młode kobiety było rytualnym sygnałem ich gotowości do utraty dziewiczej czystości i zawarcia związku małżeńskiego z chłopakami, którzy wskakiwali do rzeki, łapali wianki i wsadzali je na mokry łeb. Chłopcy musieli najpierw usunąć czary wodnych rusałek i osuszyć się trochę przelatywaniem nad buzującym ogniem, potem rozgrzać się w tańcu ze swymi wybrankami i wreszcie udawać, że idą z nimi poszukiwać tajemniczego kwiatu paproci. Znalezienie tej nieuchwytnej nagrody gwarantowało szczęśliwy związek, kupę dzieci i dobrobyt. Roślina zwana nasięźrzałem była ludową namiastką fikcyjnego kwiatu paproci, bo miała wiechę z zarodnikami, która mogła, od biedy, udawać że jest kwiatem. Jako zioło, była używana przed Kupałą do poprawiania braków urody kobiecej. Bardziej magicznym okazem z tej samej rodziny był podejźrzon księżycowy, (Botrychium lunaria), który wyglądał jak paproć, a jego liście miały jakiś tajemny związek z nowiem i pełnią księżyca.
Jan Kochanowski, w Pieśni Świętojańskiej o Sobótce słusznie domyśłał się , że święto Kupały przetrwało do dziś głównie dzięki kobietom: Tak to matki nam podały, Samy także z drugich miały. A teraz ten wieczór sławny. Święćmy jako zwyczaj dawny.”

Sen nocy letniej
Tę popularną komedię Szekspira oglądałem dwukrotnie w niezwykłym Teatrze na  Świeżym Powietrzu (Open Air Theatre)  który znajduje się w moim bliskim sąsiedztwie, w Parku Regenta. Schowany między drzewami w zacisznym zakątku, ten  teatr corocznie prezentuje „Sen nocy letniej” od pierwszych dni czerwca przez całe lato aż do września. Oglądanie przygód Tytanii, Oberona, psotnego skrzata Puka i leśnych wróżek: Pajęczynki, Ciemki i Gorczyczki pod wygwieżdżonym niebem do akompaniamentu pohukiwań prawdziwych puszczyków, zrobiło na mnie niezapomniane wrażenie. Na moją drugą wizytę udało mi się kupić bilet na wieczór świętojański, w cichej nadziei, że moje sny  po przedstawieniu będą miały jakieś bajeczne znaczenie.Nie pamiętam czy osiągnąłem mój cel, ale wiem że wróciłem do domu zauroczony grą aktorów, jak i wyjątkowo ciepłym i jasnym do późnej nocy najdłuższym dniem roku.   Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek 22 czerwca 2012 ©Stefan Grass

Reklamy

Tagi: , ,

komentarze 2 to “56.Kwiat Paproci i Sen Nocy Letniej”

  1. signe Says:

    a to z kolei był najkrótszy dzień w roku…
    tak długo tu nie byłam…
    a gdzie dzisiejszy piątek?
    pozdrowienie, Stefanie i podziękowanie, że jest co czytać

  2. stefan Says:

    signe, tak długo, że wiele się zmieniło od tamtych czasów. Na blogi nie mam już ani ochoty ani czasu. Tak to bywa, niestety Pozdrowienia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: