67.Lustracja Sowizdrzała i Mistrz Twardowski

Zwierciadełko, zwierciadełko,powiedz przecie
Kto jest najpiękniejszym w świecie?
Tyś, królowo, jest najpiękniejsza na świecie”
Bracia Grimm: Baśń o królewnie Śnieżce.

Były takie czasy w moim długim żywocie, że chętnie poddawałem się osobistej lustracji.Wprawdzie wmawiano mi, że człowieka nie sądzi się po wyglądzie, ale obserwując siostry, żonę i córki, własne i cudze, wolałem zlustrować się w zwierciadle, zwłaszcza przed wyjściem na spotkanie z moim poza domowym światem.. Niestety, słowo „lustracja” spadło ze schodów IPNu i wylądowało w błocie do smarowania ludzi zwanych TW (tajny współpracownik). Inne słowo, które uległo oszpeceniu w „Instytucie Prześladowania Nieznajomych”, to sponiewierana „teczka”, w której są pieczołowicie przechowywane i pilnie studiowane przez ciekawskich amatorów badania post-komuny beznadziejne nudne, często fałszowane, grafomańskie raporty agentów Służb Specjalnych o wielotysięcznej rzeszy TW. Na  szczęście, ucichło teraz trochę o tym lustrowaniu, które w przedziwny sposób odzwierciadliło prastare, pogańskie cechy polskiej duszy. Oczywiście, mało kto zastanawiał się nad rodowodem tego magicznego słowa, bo ważniejsze były ochy! i achy! tłumu przy każdym, nowym ujawnieniu jakiegoś „tewuka”. A lustro było od zarania ludzkich dziejów narzędziem magii do podglądania innych światów, tajemniczą bramą śmierci i symbolem prawdy. Gdy moja babcia dowiedziała się o śmierci kogoś z rodziny, to wkrótce wszystkie lustra w domu musiały być na jakiś czas zakryte kawałkami płótna, bo gdyby duch nieboszczyka ujrzał się w lustrze, to chciałby wrócić do życia jako upiór. Stłuczone lusterko było uważane za zwiastuna siedmioletnich nieszczęść. W starożytnym Rzymie „lustrum” miało znaczenie ofiary składanej na ołtarzu co pięć lat, po zakończeniu rejestrowania i podatkowania obywateli przez cenzorów. Zwierzęciem ofiarnym była zwykle świnia. To samo słowo, lustrum, miało także znaczenie bagna, trzęsawiska, a także rozpusty. Nasze bardziej swojskie zwierciadło wykluło się z czasownika „źrzeć-patrzyć” i kiedyś istnało jako staro-słowiańskie „zrcało” i przekształciło się najpierw w zierkadło, a wreszcie w zwierciadło. Sowizdrzał to bardzo zręczne spolszczenie niemieckiego złośliwego półgłówka, który w oryginalnych opowieściach XVI wieku pojawił się jako Till Eulenspiegel, wędrowny majster klepka, płatający figle. W pierwszym tłumaczeniu na polski otrzymał trudne imię Sownociardłek, które zmieniono później na Dyla Sowizdrzała. W XVII wieku stał się tak popularny wśród mieszczańskich fraszkopisów i satyryków, że powstała tzw „literatura sowizdrzalska”, której rubaszny język anonimowych autorów tak oburzył biskupa krakowskiego, że wpisał ją do indeksu ksiąg zakazanych i wnet pogrążyła się w niepamięć.Lustra, zwierciadła i woda jako lustro matki ziemi zawsze były i wciąż są ulubionym tematem poetów, pisarzy i dramaturgów. Od legendy o nieszczęsnym Narcyzie, który zakochał się we wlasnym odbiciu i przygód Alicji w krainie po drugiej stronie lustra do Harry Potter’a i jego zwierciadle do oglądania marzeń, „zierkadło” ma tyle intrygujących właściwości, że nie dam rady aby wcisnąć je w jeden felieton, krótszy nawet od niektórych listów w sprawie SPK. 😉

Magia w parafii Węgrowo
W tej niewielkiej wiosce Węgrowo, w pobliżu Grudziądza, stoi stary kościół pw Wniebowzięcia NMP, podniesiony przez Jana Pawła II do godności Bazyliki Mniejszej. Na internetowej stronie parafii jest szczegółowy opis bogatej historii kościoła, ale nie ma w niej ani słowa o magicznym lustrze Mistrza Twardowskiego. Lustro jest prawdopodobnie zrobione ze stopu srebra/złota i wisi nad drzwiami zakrystii. Jan Twardowski, polski wiedźmin, przywiózł to magiczne lustro z Niemiec i pokazał w nim królowi Zygmuntowi Augustowi ducha jego ukochanej zmarłej żony, Barbary Radziwiłł. To magiczne zwierciadło pękło na trzy części, ale nie ma pewności kto je w ten sposób uszkodził, chociaż krąży o tym wydarzeniu wiele legend. Władze kościelne zachowują dyskretne milczenie na ten temat, bo nie chcą przyciągać tłumy turystów.Zdjęcie można oglądać na stronie internetowej http://fotografika.i-csa.com/wegrow/lustro/twardowskiego.html .Felieton opublikowany w londyńskim Dzienniku Polskim,piątek 7 września 2012 ©Stefan Grass 

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarze 2 to “67.Lustracja Sowizdrzała i Mistrz Twardowski”

  1. signe Says:

    magiczne lustro w kościele???
    lustracja zniszczyła magicznośc luster, ale???
    teraz przypomina mi się Escher, inne geometrie, Dyl Sowizdrzał niestety nigdy mi się z zierkałami nie kojarzył, dużo to dla mnie nowości:)

  2. stefan Says:

    no wisi, ale nad drzwiami zakrystii i widać, że ma rysy bo Napoleon rzucił w nie kluczami gdy ujrzał swoją klęskę w Rosji. Lubię Cię zaskakiwać znaleziskami, co nie jest łatwe, bo masz wspaniąłą wiedzę własną Ale słowa mają takie mnóstwo znaczeń w jednym języku a cóż dopiero w tych innych. Lubię szperać 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: